Miałem wielką ochotę na podium

2014 drozdz dSobotni finał Brązowego Kasku, rozgrywany na stadionie im. Floriana Kapały w Rawiczu trwał ponad trzy godziny i to w 30-stopniowym upale. Trudne warunki, ale Damian Dróżdż poradził sobie znakomicie i zakończył zawody na trzecim miejscu. Młodzieżowiec Betardu Sparty Wrocław był zadowolony ze swojego występu i z uśmiechem opowiadał m.in. o tym jak radził sobie z upałem i w jakim stanie był rawicki tor.



Przed wczorajszym (4 lipca) finałem BK Damian Dróżdż nie ukrywał, że przyjechał do Rawicza powalczyć i znaleźć się w pierwszej trójce. Nic dziwnego. Ten młody zawodnik z Wrocławia wygrał bowiem półfinał w Opolu i o mały włos nie pobił rekordu tamtego toru. W Rawiczu robił co mógł, by zakończyć turniej na podium i to mu się udało. - Miałem dziś wielką ochotę na podium. Starałem się jak mogłem. Ciesze się, że w końcu coś wyszło z tych moich starań i z mojej jazdy. Jestem zadowolony z dzisiejszego wyniku.Mam nadzieję, że kolejne zawody okażą się równie udane, a nawet i lepsze.

Jest się z czego cieszyć, tym bardziej, że pogoda nie ułatwiła zadania żużlowcom. - Powiem szczerze, że podczas zawodów dwa razy byłem pod zimnym prysznicem. Wykorzystałem dłuższe przerwy, m.in. gdy karetka opuściła stadion i podskoczyłem do szatni. Musiałem chociaż sobie głowę zmoczyć, bo inaczej to bym chyba tego nie wytrzymał.

Tor w Rawiczu jest wymagający zarówno dla młodych jak i bardziej doświadczonych zawodników. Temperatura, która panowała w sobotę w Rawiczu dodatkowo nie ułatwiała jazdy. Tor był suchy i polewaczka wyjeżdżała praktycznie co drugi bieg. - Ta wysoka temperatura podczas jazdy już tak naprawdę nie grała roli. Tor był dziś bardzo wymagający i dość niebezpieczny. W trakcie zawodów pojawiły się dziury, koleiny. Najważniejsze jednak, że dało się na nim jeździć i w miarę spokojnie objechać zawody.

Mimo upału i wymagającego toru, Damian Dróżdż był dziś szybki i ostatecznie zapisał na swoim koncie 11 punktów. Nie obyło się jednak bez małej wpadki. W biegu 6. Dróżdż przyjechał na końcu stawki. - Na pewno dobrze będę wspominał te zawody. Może oprócz tego jednego zera. Szkoda mi tego biegu, zepsułem go totalnie. Mogła być okazja na jeszcze lepszy wynik, ale niestety nie wyszło. Co zrobić, taki jest sport.

źródło: inf. własna

Aleksandra Jankowska

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!