Trzeba zrobić z tym porządek

2014 pawlicki przW minioną niedzielę (27 lipca) na torze w Opolu rozegrano półfinał Indywidualnych Mistrzostw Polski. Spory niesmak pozostawił fakt, że w zawodach wystartowało zaledwie 13 zawodników. Na domiar złego w trakcie trwania zmagań z dalszej rywalizacji wycofali się Rafał Szombierski i Paweł Miesiąc.

Z bliżej niewiadomych powodów do Opola nie przyjechali Adrian Miedziński, Mirosław Jabłoński, Piotr Dym, Damian Adamczak i Marcin Rempała. Rozgoryczeni postawą wyżej wymienionych byli nie tylko organizatorzy i kibice, ale przede wszystkim przybyli zawodnicy. Wśród nich m.in. Przemysław Pawlicki, który ukończył zmagania na trzecim miejscu. - Ciężko mi się na ten temat wypowiadać i na głos o tym mówić, ale wszyscy widzieli jak to wyglądało. Trzeba coś z tym zrobić, żeby więcej takich zawodów nie było. Wiadomo, my też przyjeżdżamy tutaj skoncentrowani na maksa, a przychodzą biegi, gdzie na torze pojawia się zaledwie dwóch zawodników. Przypomina to bardziej trening. Trzeba zrobić z tym porządek. No niestety, ale w złym kierunku to wszystko poszło. Na całe szczęście było kilka mijanek, dlatego zawody nie były do końca stracone - powiedział Przemysław Pawlicki.

Opolski półfinał miał być wstępnie rozegrany w miniony czwartek (24 lipca). Z powodu zmiany terminu "zwolnieni" z udziału w powtórce zostali reprezentanci Polski na Drużynowy Puchar Świata - Piotr Protasiewicz i Krzysztof Buczkowski. Obaj automatycznie dostali przepustkę do finału, który 14 sierpnia rozegrany zostanie w Zielonej Górze. W opinii niektórych zawodników niedzielnego półfinału była to decyzja kontrowesyjna, która poniekąd wypacza sens sportowej rywalizacji. - Nie będę się wypowiadał na ten temat. Myślę, że każdy ma jakieś swoje przemyślenia w tej sprawie i pozostawia to dla siebie - dodał zawodnik Fogo Unii Leszno.

źródło: informacja własna

Sławomir Michalski

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!