Czy nadejdą lepsze czasy?

opoleBieżący sezon był jednym z najgorszych w ponad półwiecznej historii Kolejarza Opole. Jedno zwycięstwo na własnym torze z Kolejarzem Rawicz i dziewięć porażek – oto bilans opolskiej drużyny. Mizerny wynik sportowy nie jest jedyną bolączką klubu, którego kondycja finansowa, organizacja i wizerunek również pozostawiają wiele do życzenia. Największym jednak problemem wydaje się zaniedbany stadion niespełniający warunków licencyjnych na jazdę w wyższej niż druga lidze.


Tegoroczny skład był konsekwencją konieczności zredukowania blisko półmilionowego zadłużenia z poprzednich lat. Trzon drużyny stanowili więc młodzi jeźdźcy o niewygórowanych wymaganiach finansowych wspomagani przez Stanisława Burzę i Mariusza Staszewskiego. Ale po kilku meczach zabrakło pieniędzy nawet dla nich. Zaległości finansowe spowodowały, że występów odmawiał najskuteczniejszy na opolskim torze Oliver Berntozn. Problemem było też zorganizowanie formacji juniorskiej. Miejsce Michała Kordasa, który jeszcze przed sezonem nabawił się kontuzji, zajął „gość” – Karol Jóźwik. Jednak i wychowanka Polonii Bydgoszcz nękały problemy sprzętowe oraz kontuzje. W niektórych meczach jedynym zdolnym do jazdy młodzieżowcem był więc Damian Dróżdż. Opolski tor nie był też sprzymierzeńcem zawodników Kolejarza. Zabrakło treningów, które mogłyby tę sytuację zmienić.


Początek sezonu nie zapowiadał aż tak fatalnego zakończenia. Co prawda zawodnicy Kolejarza nie byli stawiani w roli faworytów rozgrywek, rozpoczęli też od miażdżącej porażki w pierwszym wyjazdowym meczu w Krośnie. W kolejnych zawodach prezentowali się jednak z niezłej strony. Choć przegrywali mecze z Ostrovią Ostrów, czy w Krakowie z miejscową Wandą, to ambicji i woli walki nie można było im odmówić. Przełomowym momentem była porażka na własnym torze z Victorią Piła.  Po tym meczu z drużyny zeszło powietrze, a zawodnicy najwyraźniej stracili motywację do dalszej jazdy.


Klubowe zmiany i roszady


Tuż przed rozpoczęciem sezonu, po turnieju Opolskie Diamenty, działacze podjęli decyzję o zakończeniu współpracy z dotychczasowym trenerem Andrzejem Maroszkiem. Jego miejsce zajął debiutujący w roli menedżera Marcin Sekula. Z pewnością nie można mu odmówić zaangażowania i woli budowania dobrej atmosfery w zespole. O dobrym klimacie można było jednak mówić jedynie w pierwszej części sezonu, a brak wyniku sportowego obciąża również konto nowego menedżera.


Doszło też do kilku zmian w kadrze zespołu. Tuż przed meczem w Krośnie do drużyny dołączył Mariusz Staszewski. Wypożyczony z Ostrowa zawodnik był najjaśniejszym punktem opolskiego zespołu. Pod koniec sezonu z Piły wypożyczono też Adriana Szewczykowskiego. Był to jednak raczej ukłon w stronę młodego zawodnika, który dzięki występom w opolskich barwach przedłużył licencję, niż rzeczywiste wzmocnienie drużyny. Wcześniej szeregi Kolejarza zasilił Ukrainiec Andriej Kobrin. Nie skorzystano zaś w żadnym meczu z usług Tomasa Jorgensena, który ze zmiennym szczęściem ścigał się w Premier League. Po udanym meczu w Krośnie od składu odsunięty został Roland Benko. Wrócił do drużyny dopiero w ostatnich dwóch meczach.  


Na plus


Na plus trzeba zaliczyć „dokooptowanie” do drużyny Mariusza Staszewskiego. Wypożyczony dzień przed inauguracyjnym spotkaniem w Krośnie zawodnik okazał się najsolidniejszym jeźdźcem opolskiej drużyny. Poza pojedynczymi wpadkami na punkty Staszewskiego można było liczyć. Co ciekawe, lepiej prezentował się on w meczach wyjazdowych, niż na opolskim torze.
Z kolei jak ryba w wodzie na opolskim torze czuł się Oliver Berntozn. Młody Szwed szybko zyskał sympatię kibiców, którą jednak równie szybko stracił po tym, gdy zrezygnował z występów ze względu na zaległości finansowe, jakie miał wobec niego klub. Berntozn wywalczył komplet punktów w meczu z Kolejarzem Rawicz i poprowadził opolski zespół do jedynego zwycięstwa w sezonie. W meczach wyjazdowych nie prezentował się jednak już tak dobrze. 


Na wyróżnienie zasługuje też pochodzący z Częstochowy wychowanek Kolejarza Opole, Damian Dróżdż. Z meczu na mecz widać było czynione przez niego postępy. Udane występy w turniejach młodzieżowych, a później także w rozgrywkach ligowych, skutkowały zaproszeniem na turnieje Zaplecza Kadry Juniorów, gdzie z dobrej strony zaznaczył swoją obecność, niejednokrotnie wygrywając z bardziej doświadczonymi żużlowcami. Praca mechanika i opiekuna Jordana Jurczyńskiego oraz wsparcie finansowe rodziców przynoszą efekty. Już mówi się o dużym zainteresowaniu Dróżdżem wśród trenerów klubów z różnych lig.   


Na minus


Pozostali jeźdźcy jednak rozczarowali opolską publiczność. Kai Huckenbeck, który był rewelacją przedsezonowych sparingów, w lidze prezentował się przeciętnie. Także więcej można się było spodziewać po Christianie Hefenbrocku, Andrieju Kobrinie, czy Rolandzie Benko. Pech ponownie dopadł Rafała Flegera, który najpierw nie mógł jeździć ze względu na uraz palca, a po powrocie do drużyny, w swoim trzecim meczu, znowu doświadczył kontuzji i po wypadku w Pile na tor już nie wrócił. Nawet kapitan zespołu, Stanisław Burza, nie może zaliczyć sezonu do udanych. 27. średnia wśród zawodników drugoligowych to z pewnością wynik poniżej możliwości popularnego „Stanleya”. 


Wprost w oczy rzuca się stagnacja, w jakiej zdaje się na dobre utkwił opolski żużel. Poza kilkoma meczami na stadionie nie działo się nic. Brak wyników oraz brak działań marketingowych miał swoje konsekwencje w marnej frekwencji. O ile na początku sezonu mecze oglądało wielu widzów (na pierwszy mecz bilety kupiło około 3 000 osób), o tyle w jego końcówce na mecze przychodziło kilkuset najwiernieszych sympatyków. Niewypałem organizacyjnym okazał się cykl spotkań o Puchar Świata w klasie 250 ccm, czy turniej Mistrz Świata Jerzy Szczakiel zaprasza na Opolszczyznę rozegrany w kadłubowej obsadzie i zbojkotowany przez kibiców.


Na domiar złego odżył ubiegłoroczny spór przedstawicieli klubu kibica z zarządem. Na stadionie zawisły flagi z wyrazami protestu. W obszernym wywiadzie udzielonym opolskiemu oddziałowi „Gazety Wyborczej” liderzy klubu kibica wysunęli listę zarzutów wobec działaczy. Nierozsądna polityka kadrowa, brak przestrzeni odpowiedzialności dla poszczególnych członków klubu, brak działań marketingowych powodują, że z roku na rok opolski żużel tkwi w coraz większym marazmie.  Obecni działacze zdają się być całkowicie wypaleni po 10 latach zarządzania klubem. Co gorsze nie ma osób, które byłyby gotowe przejąć zadłużony klub, lub jeżeli jakieś ruchy są planowane to nie dochodzi do ich realizacji. A zdaje się, że właśnie młode osoby z energią i świeżymi pomysłami, rozumiejący zasady nowoczesnego marketingu mogłyby właśnie odbudować wizerunek klubu.


Osobną sprawą jest zaniedbany stadion. Jego modernizacja powinna być priorytetem w najbliższych latach.  Bez tego nie ma nawet co myśleć o awansie do wyższej klasy rozgrywkowej, na który już wiele lat czeka opolskie środowisko.


Sympatycy Kolejarza coraz częściej powtarzają pytania: Czy klub przetrwa trudny okres? Czy nastąpią zmiany? Czy nadejdą lepsze czasy? Jak na razie pytania te zostają bez odpowiedzi.
 


W sezonie 2014 powiedzieli: 

Marcin Sekula: Zabrakło wyników. Staraliśmy się, żeby drużyna funkcjonowała jak najlepiej, ale wyszło tak, jak pokazuje tabela rozgrywek. Teraz jest czas na analizy i wyciąganie wniosków. Najważniejsze, żeby nie popełnić tych samych błędów w przyszłości. Niektórzy zawodowcy odmawiali udziału w treningach. Sugerowali, że wystarczy im kilka okrążeń przejechanych w dniu meczu. Obcokrajowcy ćwiczyli na swoich torach, a organizowanie treningów dla dwóch, czy trzech żużlowców mijało się z celem. Być może w niektórych sytuacjach byłem zbyt miękki wobec jeźdźców. W zimie będę musiał przemyśleć kilka spraw. Zrobię wszystko, żeby za rok wyniki Kolejarza były lepsze, ale także, żeby odbudować opolską szkółkę. Mamy teraz czas na przemyślenie pewnych spraw wspólnie z zarządem klubu i podjęciem jakiś decyzji w kontekście nowego sezonu.  Ja jestem otwarty i gotowy do dalszej współpracy, decyzję jednak będzie podejmować zarząd.

Andriej Kobrin: Od początku sezonu chciałem jeździć w Kolejarzu. Przyjeżdżałem tu na treningi i próbowałem zwrócić na siebie uwagę działaczy i trenera. Zależało mi na startach w polskiej lidze. Złożyło się jednak tak, że dostałem szansę dopiero w piątej kolejce, w meczu przeciwko Victorii Piła. Uważam, że mój debiut był udany, ale gdybym wcześniej dostał szansę występów, to prawdopodobnie zdobyłbym jeszcze więcej punktów. Po roku przerwy potrzeba mi „wjeść” w rytm regularnych ligowych spotkań.

Stanisław Burza:  Podczas jednego z meczów ligowych po wygranym starcie przepuściłem zawodnika z przeciwnej drużyny, a przymknąłem swojego. To było przez nieporozumienie. Wydawać by się mogło, że nie oglądam się za kolegą z drużyny. Tymczasem się oglądałem, ale miałem na to ułamki sekundy. Obydwaj mieli podobne kwelary i stąd mój błąd. Czasami takie nieporozumienia wynikają z braku wspólnej jazdy, z małej ilości występów. Z pewnością przydałoby się więcej wspólnych startów na treningach. 

Damian Dróżdż: Od początku sezonu notowałem dobre wyniki w zawodach młodzieżowych. Trochę trwało, zanim te wyniki „przełożyłem” na ligę i tego czasu żałuję. Sukcesywnie podnosiłem jednak woje umiejętności, wyciągałem wnioski z moich występów i w trakcie sezonu zacząłem zdobywać punkty w rozgrywkach ligowych. Jestem zadowolony z osiąganych wyników w końcówce sezonu, ale pozostaje też pewien niedosyt, gdyż były szanse na zdobycie kilku punktów więcej. Chętnie bym się jeszcze pościgał, ale realia są takie, jakie są. Kolejarz zakończył rozgrywki po fazie zasadniczej.

Karol Jóźwik: Dobrze czuję się w Opolu. Atmosfera jest w porządku. Przegrywamy jednak zbyt wiele zawodów, nawet tych, które odbywają się na naszym torze w Opolu. Brak wyników psuje nie tyle atmosferę w drużynie, ile raczej nasze nastroje. Zwłaszcza, że nie opuszcza nas w tym sezonie pech. Ja również nie mam szczęścia, bo niemal w każdym meczu doświadczam jakiś problemów sprzętowych, czy też upadków. Chwalę sobie współpracę z Marcinem Sekulą.  Wszystkie problemy, z którymi do niego przychodzimy próbuje drążyć, rozwiązywać, nigdy nie jest tak, żeby „jednym uchem słuchał, drugim wypuszczał”. Z reguły udaje mu się spełnić nasze oczekiwania, a jeśli mimo prób czegoś nie może zrobić, to wyjaśnia dlaczego. Z Marcinem Sekulą można porozmawiać o wszystkim.  Traktuje nas jak starszy brat. Jeżeli rozmawiamy o pewnych sprawach w grupie, to poza tę grupę te sprawy nie wychodzą.

Michał Kordas: Upadek nie zniechęca mnie do dalszej jazdy. Nie czuję urazu psychicznego – przecież to mogło się zdarzyć w różnych okolicznościach i wszędzie. Chcę jak najszybciej wyzdrowieć  i wrócić na tor aby móc się bezpiecznie ścigać.


Mariusz Staszewski:  Mała ilość spotkań to olbrzymi problem zawodników występujących w drugiej lidze. Gdy spotkań jest mało, a przerwy są długie to taka sytuacja źle wpływa na formę zawodników. Jeżeli przed sezonem zanalizujemy składy zespołów, które deklarują walkę o awans, to zauważymy, że niejednokrotnie ich siła rażenia jest porównywalna do składów drużyn, które sytuują się w dolnej czwórce pierwszej ligi. Dlatego uważam, że dobrym rozwiązaniem byłoby połączenie pierwszej i drugiej ligi. Jeżeli jednak połączenie jest niemożliwe i mamy w drugiej lidze niewiele zespołów, to  system play-off powinien być  dla wszystkich drużyn, żeby niektóre nie musiały kończyć sezonu w sierpniu, po kilku spotkaniach.


Wyniki:


KSM Krosno – Kolejarz Opole 65:25


Oliver Berntzon - 2 (0,1,-,1)
Roland Benko - 6 (2,0,1,2,1)
Mariusz Staszewski - 5 (1,2,w,d,2)
Stanisław Burza - 2+1 (0,1*,1,0,-)
Kai Huckenbeck - 6 (2,2,0,1,1,d)
Damian Dróżdż - 0 (w,u,w)
Karol Jóźwik - 4+1 (3,1*,0,d)


Kolejarz Opole – MDM Komputery Ostrovia Ostrów Wlkp. 41:49


Mariusz Staszewski 10 (2,2,2,1,1,2)
Christian Hefenbrock 1+1 (0,1*,0,-)
Oliver Berntozn 13+1 (2,3,2,3,2,1*)
Stanisław Burza 5+2 (1*,1,1,-,2*)
Kai Huckenbeck 5+1 (1*,1,-,0,3)
Damian Dróżdż 1+1 (0,0,1*)
Karol Jóźwik 6 (2,2,d,2)


Kolejarz Opole – Kolejarz Rawag Intermarche Rawicz 52:38


Mariusz Staszewski - 13+1 (3,2*,3,3,2)
Rafal Fleger - 4 (1,3,d,0)
Oliver Berntzon - 13+2 (3,2*,3,3,2*)
Stanisław Burza - 9+1 (1,3,0,2*,3)
Kai Huckenbeck - 11 (3,3,3,2,0)
Damian Dróżdż- 2 (1,0,1)
Kamil Wieczorek - 0 (0,0,w)


Speedway Wanda Instal Kraków – Kolejarz Opole 51:38


Oliver Berntzon (1,3,1*,0,-) 5+1
Rafal Fleger (0,0,-,-,0) 0
Kai Huckenbeck (1,1*,1,2,3,0) 8+1
Stanisław Burza (0,2,2,3,3,2) 12
Mariusz Staszewski (1,3,1,2*,2) 9+1
Damian Dróżdż (1,1,0,d) 2
Karol Jóźwik (2,w,-) 2


Kolejarz Opole – Victoria Piła 43:47


Oliver Berntzon - 9+3 (2*,1*,2,1*,2*,1)
Andriej Kobrin - 8+1 (3,2,1*,2,0)
 Kai Huckenbeck - 6 (t,0,2,3,1)
Stanisław Burza - 9 (1,2,0,3,3)
Mariusz Staszewski - 2+1 (1*,d,1,-)
Damian Dróżdż - 5 (3,0,2,t)
Karol Jóźwik  - 4+1 (2*,2,0)


Victoria Piła – Kolejarz Opole 55:35


Rafal Fleger - 1 (1,0,w,-, -)
Andriej Kobrin - 0 (w,-,-,-,-)
Christian Hefenbrock - 7 (2,2,3,0,0 )
Stanisław Burza 5+2 (1*,1*,1,0,1,1)
Mariusz Staszewski - 16 (3,3,3,2,2,3)
Damian Dróżdż – 3 (2,1,0,0,0)
Karol Jóźwik - 3 (1,1,1,0)


Kolejarz Opole - Speedway Wanda Instal Kraków 33:57


Kai Huckenbeck - 5 (2,2,d,0,1)
Michał Kordas - 0 (-,t,-,-)
Andriej Kobrin - 4+1 (1,0,1*,2,w)
 Stanisław Burza - 9 (0,2,2,2,3,0)
Mariusz Staszewski - 11 (2,1,3,3,0,2)
Damian Dróżdż - 0 (0,0,0,w)
Karol Jóźwik - 4 (3,1,d,0)


Kolejarz Rawag Intermarche Rawicz - Kolejarz Opole 58:32


Mariusz Staszewski - 13 (1,2,3,3,3,1)
Steven Mauer - 0 (0,0,-,0,-)
Kai Huckenbeck - 7 (1,3,0,2,1,0)
Andriej Kobrin - 0 (u/-,-,-,-)
Stanisław Burza - 8+1 (2,0,2,2,2*,0)
Damian Dróżdż - 4 (1,w,0,1,2)
brak zawodnika


MDM Komputery Ostrovia Ostrów Wlkp - Kolejarz Opole 63:27


Mariusz Staszewski - 11 (2,2,2,2,2,1)
Adrian Szewczykowski - 1+1 (1*,0,0,-)
Roland Benko - 1 (1,0,0,-,-)
Andriej Kobrin - 4 (0,3,1,0,0,0)
Stanisław Burza - 5 (1,1,2,1,0)
Tymoteusz Kasprzyk - 0 (w,w,-)
Damian Dróżdż - 5+2 (2,0,1*,1*,1

Kolejarz Opole - KSM Krosno 37:52


Stanisław Burza - 5 (2,1,1,1,-)
Adrian Szewczykowski - 6 (0,3,2,1,0)
Roland Benko - 5+1 (1,0,1*,3,0)
Andriej Kobrin - 4 (0,2,2,0)
 Mariusz Staszewski - 10 (1,1,2,3,3)
Michał Kordas - 0 (w,-,w)
Damian Dróżdż - 7 (3,3,0,w,1)


Źródło: info. własna

Marek Bodusz

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!