Polonia bliżej Nice PLŻ, ale...

pilastartW pierwszym meczu barażowym o prawo jazdy w Nice Polskiej Lidze Żużlowej w sezonie 2016 Polonia Piła pokonała Start Gniezno 50:39. Pilanie mogli wygrać więcej, ale w paru sytuacjach zabrakło im zimnej krwi.

 

 

 

Niedzielne spotkanie było ostatnim meczem ligowym na torze przy ulicy Bydgoskiej w obecnym sezonie. W związku z tym pilscy fani czarnego sportu licznie przybyli na trybuny, aby zobaczyć ciekawe widowisko i wspierać swoich żużlowców w drodze po awans do Nice PLŻ. Na trybunach zasiadła również liczna grupa kibiców z Gniezna.

 

W składach w stosunku do awizowanych nie nastąpiły żadne zmiany, a więc obie ekipy przystąpiły do tego meczu w możliwie najsilniejszych zestawieniach. Lepiej spotkanie rozpoczęli gospodarze, którzy po trzech gonitwach mieli już dziesięciopunktową przewagę. Wydawało się, że pilanie są świetnie spasowani z torem i będą zwiększać z każdym biegiem swoją przewagę. W czwartym wyścigu goście pokazali, że nie będą chłopacami do bicia. Michał Piosicki i Bjarne Pedersen wygrali te gonitwę podwójnie. Doświadczony Duńczyk wypuścił młodzieżowca Startu do przodu i pilotował jego jazdę do samej mety. 

 

Po równaniu toru spod taśmy lepiej wychodzili zawodnicy z Gniezna. Na trasie szybsi byli jednak gospodarze, a szczególnie Rasmus Jensen. W biegu piątym podopieczni Dariusza Śledzia wyszli z pierwszego łuku na podwójnym prowadzeniu. Nic sobie z tego nie zrobił Jensen, który na trzecim okrążeniu najpierw minął Norberta Kościucha, a chwilę później wyprzedził również Adriana Gomólskiego. Po siedmiu wyścigach gospodarze prowadzili sześcioma punktami.

 

Trzecia seria startów zaczęła się od groźnego upadku Arkadiusza Pawlaka. Junior Polonii na drugim okrążeniu został zamknięty na prostej startowej przez jednego z zawodników Startu i uderzył z twardą część bandy. Stadion przy Bydgoskiej zamarł, ale wychowanek pilskiego klubu wstał o własnych siłach. W zawodach nastąpiła dłuższa przerwa, bo banda okalająca tor została uszkodzona. Biegi numer dziewięć i dziesięć to dwa bezapelacyjne podwójne zwycięstwa gospodarzy i dwunastopunktowa przewaga napawająca przed pozostałą częścią zawodów.

 

Przed biegami nominowanymi Polonia prowadziła już czternastoma punktami. Przedostatni wyścig dnia zakończył się nietypowym wynikiem, bowiem było 3:2. Najpierw wykluczony został Adrian Gomólski, który widząc, że gospodarze jadą na podwójnym prowadzeniu wywrócił się na tor. Zawodnik otrzymał także żółtą kartkę za swoje zachowanie. W powtórce Piotr Świst zaatakował jadącego na drugiej pozycji Kościucha i nie opanował motocykla. Kapitan Polonii na wejściu w drugi łuk z całą prędkością uderzył w bandę. Wypadek wyglądał bardzo groźnie, wyjechała karetka, ale popularny "Twisty" wstał z toru o własnych siłach i skończyło się na mocnym poobijaniu. Trzecie podejście do tego biegu wygrał Patryk Dolny i zainkasował kolejne trzy "oczka" gromadząc łącznie 11 punktów i trzy bonusy.

 

Ostatnie wyścigi to jakieś przekleństwo pilskiego zespołu w sezonie 2015. Pilanie po raz kolejny przegrali bieg numer piętnaście, jakby brakowało im koncentracji do samego końca. Ze startu fantastycznie wyszli Pedersen i Kościuch, a Jensen z Jesperem Monbergiem nie byli w stanie im zagrozić. Na minus zaskoczyła postawa szczególnie tego pierwszego, który przyjechał w tym biegu na zdefektowanym motocyklu, a wcześniej wygrał cztery kolejne wyścigi.

 

W drużynie gospodarzy większość zawodników pojechała na swoim poziomie, pokazując że pilski owal jest im doskonale znany. Nieco odstawał Rene Bach, który uzbierał pięć "oczek" oraz juniorzy, którzy łącznie wywalczyli cztery punkty. Wśród gości na plus zasługują jedynie Bjarne Pedersen i Norbert Kościuch, który po dwóch zerach na początku, w pięciu kolejnych startach przywiózł dziesięć punktów. Pozostali zawodnicy zawiedli i trener Śledź ma sporo do myślenia przed rewanżem.

 

Kwestia ostatecznych rozstrzygnięć jest ciagle otwarta. Jedenaście punktów to dużo i mało. Start może szybko odrobić tę przewagę, ale Polonia jest również w stanie umiejętnie bronić tej zaliczki. Oznacza to tylko, że za tydzień w Gnieźnie dojdzie do interesujacego pojedynku, na którego nie trzeba zapraszać kibiców.

 

Wyniki:

 

Łączyńscy-Carbon Start Gniezno: 39

1. Norbert Kościuch - 10 (0,0,3,2,2,3)

2. Adrian Gomólski - 5+1 (1,2,1,1*,0,w)

3. Zbigniew Suchecki - 2 (0,1,1,-,-)

4. Jacob Thorssell - 4 (1,3,0,-)

5. Bjarne Pedersen - 12+2 (2*,3,1,2,2,2*)

6. Dawid Wawrzyniak - 1 (0,-,1)

7. Michał Piosicki - 5 (2,3,0,u,)

 

Polonia Piła: 50

9. Jesper Monberg - 10 (3,2,3,1,1)

10. Patryk Dolny - 11+3 (2*,1*,2*,3,3)

11. Piotr Świst - 8+2 (2*,1,2*,3,w)

12. Rasmus Jensen - 12 (3,3,3,3,0)

13. Rene Bach - 5 (1,2,2,0)

14. Mike Trzensiok - 3 (3,0,u)

15. Arkadiusz Pawlak - 1 (1,0,w)

 

Bieg po biegu:

Bieg 1. Monberg, Dolny, Gomólski, Kościuch 5:1

Bieg 2. Trzensiok, Piosicki, Pawlak, Wawrzyniak 4:2 (9:3)

Bieg 3. Jensen, Świst, Thorssell, Suchecki 5:1 (14:4)

Bieg 4. Piosicki, Pedersen, Bach, Pawlak 1:5 (15:9)

Bieg 5. Jensen, Gomólski, Świst, Kościuch 4:2 (19:11)

Bieg 6. Thorssell, Bach, Suchecki, Trzensiok 2:4 (21:15)

Bieg 7. Pedersen, Monberg, Dolny, Piosicki 3:3 (24:18)

Bieg 8. Kościuch, Bach, Gomólski, Pawlak (u/w) 2:4 (26:22)

Bieg 9. Monberg, Dolny, Suchecki, Thorssell 5:1 (31:23)

Bieg 10. Jensen, Świst, Pedersen, Piosicki (u) 5:1 (36:24)

Bieg 11. Dolny, Pedersen, Gomólski, Bach 3:3 (39:27)

Bieg 12. Świst, Kościuch, Wawrzyniak, Trzensiok (u) 3:3 (42:30)

Bieg 13. Jensen, Pedersen, Monberg, Gomólski 4:2 (46:32)

Bieg 14. Dolny, Kościuch, Świst (u/w), Gomólski (u/w) 3:2 (49:34)

Bieg 15. Kościuch, Pedersen, Monberg, Jensen 1:5 (50:39)

 

 

Sędziował Wojciech Grodzki

Widzów: około 6000

 

 

źródło: inf. własna

Maciej Brzeziński

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!