Niezrealizowany plan – podsumowanie sezonu 2018 w wykonaniu Iveston PSŻ Poznań (cz. 2)

IMG 1254Żużlowcy Iveston PSŻ Poznań zakończony sezon nie mogą zaliczyć do udanych. Plan, jakim był awans do fazy play off, nie został zrealizowany, ponieważ „Skorpiony” zakończyły rozgrywki na piątym miejscu w tabeli.

poznanW ostatnią niedzielę maja „Skorpiony” udały się na rewanżowy pojedynek do Ostrowa Wielkopolskiego. Podobnie jak rok wcześniej, goście przegrali 36:54 mając w swoim składzie tylko trzech wartościowych zawodników. Byli nimi obcokrajowcy: Władimir Borodulin, Frederik Jakobsen i David Bellego, którzy wywalczyli po 10 „oczek”.

Po kilkotygodniowej przerwie żółto-czarni podejmowali na Golęcinie w kolejnych derbach Wielkopolski Stainer Unię Kolejarz Rawicz i liczyli na pierwsze ligowe zwycięstwo w sezonie na własnym torze. Nic z tych rzeczy. 1 lipca goście obnażyli wszystkie słabości gospodarzy i wygrali 47:43. Tym razem w ekipie miejscowych liderami byli: David Bellego, Frederik Jakobsen i Marcel Kajzer, a całkowicie zawiedli Władimir Borodulin i Mateusz Borowicz oraz juniorzy.

Cztery tygodnie później, kibice ze stolicy Wielkopolski wreszcie doczekali się pierwszego, ligowego zwycięstwa na torze w Lasku Golęcińskim. Miejscowi pokonali słabą w minionym sezonie Polonię Bydgoszcz 54:36. Na tle takiego przeciwnika gospodarze byli wyrównaną drużyną bez słabych punktów i wszyscy zawodnicy wywalczyli cenne punkty.

Wyjazd do dalekiego Rzeszowa 12 sierpnia w XII rundzie II Ligi Żużlowej można pominąć milczeniem. Rzeszowianie pod koniec sezonu wygrali rozgrywki na „drugim froncie”, ale wynik 59:31 pozostaje bez komentarza. Najskuteczniejszym zawodnikiem w drużynie gości był Frederik Jakobsen, który zapisał na swoim koncie 11 punktów plus 1 bonus. Mecz ten jednak pozostał w pamięci kibiców z innego powodu, a mianowicie był ostatnim występem na żużlowych torach nieodżałowanego Tomasza Jędrzejaka.

Ostatni ligowy pojedynek na torze w Lasku Golęcińskim również był jednostronny, ale tym razem z powodu będącej w „ruinie” drużyny z Krosna. Zwycięstwo gospodarzy 58:31 było bezdyskusyjne. Żółto-czarni byli wyrównaną drużyną bez słabych punktów, a trzy oczka wywalczył również Mateusz Adamczewski, co świadczy o poziomie sportowym drużyny z Podkarpacia.

Pomimo słabych występów „Skorpionów”, tak się ułożyła sytuacja w ligowej tabeli, że o „być albo nie być” w fazie play off decydował ostatni, wyjazdowy pojedynek w Opolu. Gościom do awansu wystarczało czteropunktowe zwycięstwo, czyli sytuacja, w której żadna z drużyn nie zdobywa punktu bonusowego. Po bardzo zaciętym spotkaniu wygrali jednak gospodarze 47:43 i to oni cieszyli się z awansu do finałowej fazy rozgrywek, a przyjezdni zakończyli rozgrywki. Najjaśniejszymi punktami w drużynie PSŻ-u byli obcokrajowcy David Bellego, Władimir Borodulin i Frederik Jakobsen. Tym razem zawiódł Marcel Kajzer.

Jaki zatem był to sezon dla drużyny ze stolicy Wielkopolski?

W jednym zdaniu można stwierdzić, że fatalny, ponieważ nie został zrealizowany plan jakim był awans do fazy play off. Tym razem ekipie z Poznania nie dopisało szczęście jak rok wcześniej.

Poznańscy działacze oraz trener Tomasz Bajerski zbudowali skład na miarę możliwości finansowych. Liderami drużyny byli Frederik Jakobsen, Władimir Borodulin i dość niespodziewanie w kilku meczach Marcel Kajzer. Strzałem w dziesiątkę było zakontraktowanie Francuza Davida Bellego, który ostatecznie przedłużył także kontrakt na kolejny sezon. Pozytywnie należy również ocenić wypożyczenie w trakcie sezonu juniora Marka Lutowicza. Niestety zawiódł na całej linii Mateusz Borowicz oraz trzej pozostali juniorzy, czyli Kevin Fajfer, Jakub Osyczka i Mateusz Adamczewski.

Niestety zmorą klubu z Poznania były ponownie sprawy organizacyjne, ale o tym zagadnieniu już wkrótce w trzeciej części podsumowania. Zapraszamy do lektury.

 

 

Maciej Major

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!