
Rzeszowska drużyna w niedzielnym meczu wygrała na swoim torze pojedynek z MONEYmakesMONEY.pl Stalą Gorzów w stosunku 50:40. Jednak w dwumeczu lepsza okazała się gorzowska ekipa. Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami zawodników oraz trenerów obu zespołów.
Stanisław Chomski (trener Stali Gorzów): Przyjeżdżając tutaj nie mogłem mówić, że jedziemy tylko po punkt bonusowy. Oczywiście to było podstawowe zadanie, bo zwycięstwo i tak nam nic nie dawało jeśli chodzi o tabelę. Natomiast bonus gwarantował nam unikniecie baraży. Ale zawodników muszę nastawiać tak, że jedziemy zawsze po zwycięstwo. Jednak w trakcie meczu okazało się, że będzie ciężko i praktycznie już w pierwszym biegu zrobiło się pechowe zamieszanie z tym dotknięciem taśmy. Zawodnicy nie wiedzą do końca, kto tej taśmy dotknął. Bardzo się bałem o występ Mateja Zagara, bo jednak skutki kontuzji było widać przede wszystkim w jeździe. Pierwszy bieg fajnie pojechał Krzysiu Kasprzak, ale później już nie było nic, co mogłoby nas jakoś odbudować. Musiałem to jakoś poszachować trochę, żeby Bartek, który z biegu na bieg jechał coraz lepiej, przywoził punkty. Liczyłem mimo wszystko na Mateja, na jego doświadczenie, że chociaż jeden bieg pojedzie dobrze.
Janusz Ślączka (trener PGE Stali Rzeszów): Szkoda, bo nie udało nam się wywalczyć bonusa mimo, że drużyna pojechała na prawdę dobry mecz. Niestety musimy pomęczyć się w barażach, żeby w Rzeszowie nadal była Ekstraliga. Gratuluję utrzymania Gorzowowi, a my musimy nadal walczyć. Chcę też podziękować Gregowi, bo odpuścił sobie biegi nominowane. Jest wielkim człowiekiem i wielkim zawodnikiem. To skarb mieć takiego zawodnika w drużynie, bo łatwiej prowadzi się drużynę, kiedy wiadome, że taki zawodnik jest obok. Ja bym sobie życzył, żeby jeszcze paręnaście lat Greg jeździł w Rzeszowie, bo wtedy na prawdę się przyjemniej pracuje.
Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów): Co mogę powiedzieć, dwa razy uciekł mi wspaniały Greg Hancock, który tutaj jedzie na prawdę szybko. Bardzo się cieszę, że dopasowaliśmy ten mój motocykl, który jechał szybko. Miałem wątpliwości przyjeżdżając tutaj, bo ostatnio na tym torze zdobyłem zaledwie trzy punkty, ale na szczęście w tym roku było lepiej. Staram się nie patrzeć, który tor mi pasuje, a który nie. Chcemy wszędzie dobrze jechać i zdobywać jak najwięcej punktów, a w tym sezonie radziłem sobie lepiej na wyjazdach. Przede mną jeszcze dużo pracy, żeby to wszystko lepiej dopracować.
Kenni Larsen (PGE Stal Rzeszów ): To był bardzo dobry mecz i cieszę się z wygranej oraz ze swojego występu. Zabrakło nam tylko punktu bonusowego, ale myślę, że zwycięstwo nad Gorzowem może cieszyć. Teraz musimy skupić się na barażach, nasz najbliższy cel to wygranie dwumeczu i utrzymanie ekstraligi w Rzeszowie.
Źródło: inf. własna

