Derby Południa dla Stali

rzeszow logo 2015krosnoW zaległym meczu Nice Polskiej Ligi Żużlowej Stal Rzeszów pokonała na własnym torze KSM Krosno 54:36. Najlepiej punktującym zawodnikiem ze strony gości był Mirosław Jabłoński, zaś gospodarzy do zwycięstwa poprowadził Dawid Lampart. 



Po ponad dekadzie na mapę Polski powróciły derby Podkarpacia. Połączenie lig sprawiło, że po jedenastu latach Wilki spotkały się z Żurawiami. Od początku faworytem tego spotkania była Stal Rzeszów. Obecnie Rzeszowianie zajmują 3 miejsce w tabeli, natomiast Krośnianie zajmują ostatnie miejsce z zerowym dorobkiem punktowym. Wątpliwe więc było zwycięstwo przyjezdnych.

W pierwszej serii startów mogliśmy podziwiać fenomenalne ściganie obu ekip. Wynik spotkania był na styku, minimalnie wygrywali gospodarze. Większość biegów kończyła się remisem, jedynie bieg juniorski zakończył się zwycięstwem "Żurawi". Stal Rzeszów w tym meczu postawiła na Rene Bacha, który pojechał za borykającego się z problemami sprzętowymi Nicka Porsinga. Niestety, jego postawa była bardzo słaba, powodem mógł być brak obeznania się z torem. Już w pierwszym biegu dał się objechać zawodnikom z Krosna. Kapitalnie na swoim domowym owalu pojechał Dawid Lampart. Zawodnik zgromadził na swoim koncie 12 punktów i był najlepiej punktującym zawodnikiem w swojej drużynie. Najciekawszy wyścig z jego udziałem miał miejsce w biegu czwartym. Popisał się on wtedy piękną walką z Mirosławem Jabłońskim. Niestety, musiał uznać wyższość rywala.

Kolejne biegi były coraz bardziej emocjonujące. W biegu siódmym kibice przecierali oczy z niedowierzania, ponieważ para krośnieńska Mirosław Jabłoński i Arkadiusz Madej cieszyła się z podwójnego zwycięstwa. Zawodnicy Stali przeplatali lepsze momenty startowe z gorszymi. Po krótkiej rozmowie z trenerem, Rzeszowianie przestali popełniać błędy i ich jazda stała się bardziej płynna. W szeregach Żurawi kolejną szansę na gościnny występ dostał Rafał Karczmarz. Wychowanek imienniczki z Gorzowa okazał się być cichym bohaterem tego spotkania. W biegu dwunastym za swoimi plecami przywiózł doświadczonego i obytego na rzeszowskim torze najmłodszego z braci Rempałów – Marcina.

W drugiej części zawodów gospodarze powiększali swoją przewagę i już przed biegami nominowanymi prowadzili przewagą szesnastu punktów. W ekipie z Krosna nikt oprócz Mirosława Jabłońskiego nie zdobył "dwucyfrówki". Duch walki z początków spotkania zanikł w drużynie. Mogliśmy zaobserwować mały zryw w postaci zwycięstwa Siergieja Łogaczowa w biegu czternastym.

Całe spotkanie zakończyło się wynikiem 54:36. Wynik spotkania jednak nie oddaje tego co działo się na torze. W niedzielę obie ekipy czekają mecze wyjazdowe. Wilki udadzą się do Gdańska, a Rzeszowianie pojadą mecz z Kolejarzem Opole.


Stal Rzeszów: 54
9. Karol Baran 10 (3,0,3,3,1)
10. Rene Bach 2 (0,1,-,1)
11. Maciej Kuciapa 8+1 (0,3,1,3,1*)
12. Scott Nicholls 10+1 (3,0,3,2*,2)
13. Dawid Lampart 12 (2,1,3,3,3)
14. Rafał Karczmarz 9+1 (3,3,1,2*)
15. Grzegorz Bassara 3+2 (2*,1*,0)

KSM Krosno: 36
1. Marcin Rempała 5+2 (1*,1*,2,1,0)
2. Ernest Koza 5+1 (2,2,1*,0,0)
3. Siergiej Łogaczow 6+1 (1*,2,0,-,3)
4. Tomasz Chrzanowski 4 (2,0,2,0)
5. Mirosław Jabłoński 13 (3,3,2,2,1,2)
6. Arkadiusz Madej 3+1 (1,2*,0)
7. Adrian Bialk 0 (d,0,0)

Bieg po biegu:
Bieg 1: Baran, Koza, Rempała, Bach 3:3
Bieg 2: Karczmarz, Bassara, Madej, Bialk (d) 5:1 (8:4)
Bieg 3: Nicholls, Chrzanowski, Łogaczow, Kuciapa 3:3 (11:7)
Bieg 4: Jabłoński, Lampart, Bassara, Bialk 3:3 (14:10)
Bieg 5: Kuciapa, Koza, Rempała, Nicholls 3:3 (17:13)
Bieg 6: Karczmarz, Łogaczow, Lampart, Chrzanowski 4:2 (21:15)
Bieg 7: Jabłoński, Madej, Bach, Baran 1:5 (22:20)
Bieg 8: Lampart, Rempała, Koza, Bassara 3:3 (25:23)
Bieg 9: Baran, Chrzanowski, Karczmarz, Łogaczow 4:2 (29:25)
Bieg 10: Nicholls, Jabłoński, Kuciapa, Bialk 4:2 (33:27)
Bieg 11: Lampart, Jabłoński, Bach, Koza 4:2 (37:29)
Bieg 12: Kuciapa, Karczmarz, Rempała, Madej 5:1 (42:30)
Bieg 13: Baran, Nicholls, Jabłoński, Chrzanowski 5:1 (47:31)
Bieg 14: Łogaczow, Nicholls, Kuciapa, Koza 3:3 (50:34)
Bieg 15: Lampart, Jabłoński, Baran, Rempała 4:2 (54:36)


źródło: inf.własna

Katarzyna Biskup

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!