
Grupa Azoty Unia Tarnów wysoko pokonała bydgoską Polonię w mecz 1.kolejki Nice 1.Ligi Żużlowej. Po spotkaniu zadowolenia z wyniku nie krył trener Jaskółek - Paweł Baran. Jednak mimo okazałego zwycięstwa jego drużyny, dopatrzył się kilku błędów. Sztab trenerski gości ubolewał zaś nad tym, że zespół Polonii musiał startować w niepełnym składzie.
Andrzej Matkowski (kierownik drużyny, Polonia Bydgoszcz):
Jadąc do Tarnowa wiedzieliśmy, że rywal jest z najwyższej półki. Spodziewaliśmy się ciężkiej przeprawy. Chodziło nam głównie o to, aby zawodnicy trochę powalczyli, zrobili dla kibiców show. Myślę, że w paru biegach to wyszło. Przed meczem połamał nam się podstawowy junior – Tomasz Orwat. Przez to musieliśmy przyjechać tutaj w 6-osobowym składzie. Viktor (Kułakow – przyp.red.) ciągnął wynik, pod koniec dołączył do niego również Andriej (Kudriaszow – przyp.red.). Ta rosyjska para swoje zadanie spełniła. Reszta zawodników, w miarę możliwości starała się jechać, mieliśmy trochę problemów z dopasowaniem do toru. Ten tor jest bardzo specyficzny, a gospodarze są świetnie spasowani, ciężko za nimi czasami nadążyć.
Viktor Kułakow (Polonia Bydgoszcz):
Miałem w przeszłości okazję do potrenowania tutaj w Tarnowie, jednak z tamtego dnia nie wiele pamiętam. Dzisiaj nie korzystałem z ustawień z tego okresu. Wiedziałem, że ten tor jest specyficzny. Ogólnie geometria tego toru jest ciężka. Są długie proste i trzeba mieć dobrą prędkość. Ze swojego występu jestem zadowolony. Trochę popsułem ostatni bieg. Przegrałem start, a później widziałem, że Andriej próbuje nawiązać walkę z Kennethem (Bjerre – przp.red.) i nie chciałem mu przeszkadzać.
Paweł Baran (trener, Grupa Azoty Unia Tarnów):
Cieszymy się ze zwycięstwa. Dziękuję gościom za podjęcie rękawicy. Po tym spotkaniu są już pierwsze wnioski, coś się nasuwa na myśl. Mimo, że wynik jest wysoki, to zawodnicy wiedzą nad czym muszą pracować i co należy zmienić, że było jeszcze lepiej.
Kenneth Bjerre (Grupa Azoty Unia Tarnów):
Nie do końca wiem co było przyczyną mojego defektu. Może to była opona, być może coś z całym kołem. Gdyby nie to, udałoby się zdobyć dzisiaj 15 punktów. Za mną dosyć gorący okres. Miałem dużo startów, jednak teraz do piątku mam wolne. Wtedy czeka mnie kolejny mecz w Belle Vue, a później poniedziałek i mecz w Krakowie. Mam nadzieję, że jeśli uda się utrzymać drużynie to co dzisiaj wypracowaliśmy, to będziemy mogli patrzyć w przyszłość nieco jaśniej. Czego również życzę sobie, gdyż przede mną eliminacje do Grand Prix.

Źródło: inf.własna

