Jakub Jamróg: Moja jazda to dramat

 tarnow logo2017 jamrog j2W niedzielnym meczu Nice 1.Ligi Żużlowej Grupa Azoty Unia Tarnów pokonała Polonię Bydgoszcz 59:31. Jakub Jamróg w tym spotkaniu zdobył 8 punktów i 2 bonusy. Zawodnik Jaskółek bardzo surowo ocenia swój występ. Jak sam przyznaje popełnił wiele błędów i bardzo męczył się na torze.

- Moja jazda to dramat. Myślę, że po starcie kibice pewnie mogli usłyszeć moje wyrazy niezadowolenia. Nie tak sobie ten mecz wyobrażałem. Jest to dla mnie duża nauczka. Popełniłem wiele błędów. Tarnowski tor jest bardzo wymagający pod kątem dopasowania sprzętu. Zaniedbałem parę spraw. Myślałem, że będzie OK, ale jednak cały czas trzeba o tym myśleć. Jednak to bardzo dobrze, uważam, że Tarnów i ten tor wyciąga mnie na wyższy poziom. Trzeba cały czas skupiać się na każdym detalu. Mam nadzieję, że w przyszłości nie będę popełniał takich błędów i będę mocnym punktem na tym torze. Bardzo dziękuję trenerom: Pawłowi Baranowi i Mirosławowi Cierniakowi za zaufanie. Bardzo dużo mi pomagają, zarówno numerem startowym jak i tą jazdą w biegach nominowanych, bo nie zasłużyłem na to. Ale tak jak mówiłem dużo mi pomagają żebym stanowił o sile tarnowskiej drużyny. Ten kredyt zaufania będę starał się spłacić jak najlepszymi wynikami na torze - powiedział na gorąco zaraz po zakończeniu spotkania, wychowanek Jaskółek.

Mimo obfitego zwycięstwa, spotkanie z Polonią wcale nie było łatwe dla tarnowskich żużlowców - Suche wyniki nie odzwierciedlają tego co my czujemy. Parę biegów musieliśmy się naprawdę męczyć, co pokazuje, że bydgoszczanie wcale nie są tacy słabi. Żużel to jest bardzo nieprzewidywalny sport. Nie ma co patrzeć na wyniki, na papier, bo każdy dzień jest inny. Jeden wstanie lewą nogą inny ma dzień konia i nagle się okazuje, że szanse się wyrównują. Myślę, że nie było to aż tak jedno stronne widowisko i kibice byli też świadkami kilku mijanek - powiedział Jakub Jamróg.

Kolejnym ligowym spotkaniem Jaskółek będzie wyjazdowy mecz z Wandą Kraków. Kuba ma plan jak dobrze przygotować się do tego starcia - Jedziemy na wyjazd i musimy oczywiście pracować. Żadnego rywala nie wolno lekceważyć. Jeśli myślimy o awansie to musimy te mecze wygrywać. Ja wierzę, że jesteśmy w stanie tam wygrać. Z tego co się orientuję, to planowany jest jeszcze jeden sparing, ja mam dodatkowo start w Zielonej Górze w finale Złotego Kasku. Może też uda się tutaj na miejscu zrobić jakiś trening, ale to wszystko będziemy ustalać też na bieżąco patrząc na pogodę. Tak czy tak, nie będziemy siedzieć w domu tylko będziemy pracować, aby jak najlepiej przygotować się do tego wyjazdu - oznajmia 25-latek.

Powrót do macierzystego klubu to dla popularnego Ambreka bardzo ważna sprawa - Jazda przed własną publicznością to wspaniałe uczucie. Bardzo się cieszę, że tu powróciłem. Na trybunach jest cała moja rodzina, wielu znajomych, a także wiele osób z miejscowości, z której pochodzę. To mnie bardzo motywuje do jazdy. Szkoda, że dziś nie odwdzięczyłem się dobrym wynikiem, ale w kolejnych meczach będę się starał to zrekompensować – zakończył.

 

D7N 0214

 

 

Źródło: unia.tarnow.pl

Maciej Uszko

Mieszkając niespełna 2,5 km od stadionu nie sposób było nie zauroczyć się żużlem. Speedway pochłania mnie nieprzerwanie od 2005 roku. Mogę o nim mówić i pisać godzinami. Pochodzę z Tarnowa dlatego najbliższa mojemu sercu jest lokalna Unia. Mam nadzieję, że Jaskółki w niedalekiej przyszłości powrócą na podium DMP.

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!