Z bólem ciężko się jedzie - wypowiedzi po meczu w Tarnowie

tarnow logorzeszow logoGrupa Azoty Unia Tarnów, w meczu 8.kolejki Nice 1.Ligi Żużlowej, rozgromiła na własnym torze Stal Rzeszów 62:28. Po spotkaniu przyczynę tak srogiej porażki próbował określić szkoleniowiec Żurawi. Zaś trener gospodarzy nie krył zadowolenia z możliwości nabycia doświaczenia przez młodzieżowców, dzięki większej liczbie startów.  

 

Janusz Stachyra (Stal Rzeszów, trener):

W pierwszym biegu było ciasno na pierwszym łuku Nicklas Porsing zanotował upadek, po którym bolała go noga. Z bólem ciężko się jedzie. Problem nasz polegał na tym, że przegrywaliśmy moment startowy. Do 30 metrów trzymaliśmy się blisko gospodarzy, ale po wyjściu z pierwszego łuku już było praktycznie po zawodach. Dzisiaj po przegranym starcie jest ciężko kogoś wyprzedzić. 

 

Wiktor Lampart (Stal Rzeszów):

Pogubiliśmy się trochę. Zabrakło wsparcia od pozostałych zawodników. Ja i Dawid staraliśmy się ciągnąć wynik, ale to zdecydowanie za mało. Brakowało też w składzie Dimitria. Szkoda, że nie dojechał, bo wynik mógł być lepszy. 

 

Paweł Baran (Grupa Azoty Unia Tarnów, trener):

Można powiedzieć, że walec się rozpędził. Na tle drużyny rzeszowskiej, która była podziurawiona jak ser, prawie każdy bieg szedł 5:1. Ale dzięki temu skorzystać mogli nasi juniorzy. W szczególności Patryk (Rolnicki – przyp.red.), który zazwyczaj nie ma możliwości startowania więcej niż 3 razy. Dziękujemy kibicom, że nas tak licznie wspierają. Mam nadzieję, że nadal z nami będą. Dziękuję również naszemu Głównemu Partnerowi - Grupie Azoty, bez którego ciężko byłoby tu być w tym momencie.

 

Mikkel Michelsen (Grupa Azoty Unia Tarnów):

Fantastyczny dzień dla całej drużyny. Wszystko się fajnie układało. Owszem przyszło nam mierzyć się z dużą słabszą drużyną, ale dzięki temu mogłem podarować swoje starty Patrykowi (Rolnickiemu – przyp.red). Spisywał się on w tym meczu fenomenalnie. W ostatnim starcie próbował robić wszystko, aby ten wyścig wygrać. Na szczęście upadek nie był taki groźny, na jaki wyglądał. Przed nami kilka ważnych spotkań. Przede wszystkim tych wyjazdowych i na tym skupiamy się od teraz.

 

DSC 0206 kopia

 

Źródło: inf.własna

Maciej Uszko

Mieszkając niespełna 2,5 km od stadionu nie sposób było nie zauroczyć się żużlem. Speedway pochłania mnie nieprzerwanie od 2005 roku. Mogę o nim mówić i pisać godzinami. Pochodzę z Tarnowa dlatego najbliższa mojemu sercu jest lokalna Unia. Mam nadzieję, że Jaskółki w niedalekiej przyszłości powrócą na podium DMP.

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!