
W ostatnich tygodniach głośno jest o Mikkelu Michelsenie, który po swoich wpisach na jednym z portali społecznościowych został odsunięty od składy tarnowskiej Unii. Pytany kilkukrotnie o całą sytuację trener Jaskółek Paweł Baran starał się unikać odpowiedzi. Po ostatnim meczu Biało-niebieskich sprawę postanowił skomentować Artur Mroczka. 27-letni zawodnik podkreślił, że nikt w drużynie od Michelsena się nie odwraca.
- Jesteśmy zgraną drużyną. Tworzymy jakby rodzinę - rozpoczął zawodnik Jaskółek. - My się nie odwracamy od Mikkela. Trzeba jednak zrozumieć, że jedziemy po awans i trener ma jakąś myśl. Nie można się obrażać, że się nie jedzie jednego meczu. Mikkel nie powinien się od nas odwracać. Powinien przyjechać na trening, potrenować i być z nami. Wszyscy powinni jechać dla dobra drużyny, a nie walczyć o swój wynik. Jeden zawodnik nie awansuje do Ekstraligi za całą drużynę. Mikkel jest młody i zapewne nie zrozumiał jakiś kwestii, ale za pewien czas to do niego dotrze. Też byłem młodszy, też się obrażałem i też nie jeździłem. Ale nie o to w tym wszystkim chodzi - powiedział Artur Mroczka.
Ostatnim meczem Grupy Azoty Unii Tarnów, w którym wystąpił Mikkel Michelsen był zaległy pojedynek IV kolejki Nice 1.Ligi Żużlowej ze Zdunek Wybrzeżem Gdańsk (25 czerwca). Podczas tego spotkania doszło też do ostrej wymiany zdań pomiędzy Michelsenem, a jego kolegą z pary - Jakubem Jamrogiem. Od tego czasu Unia odjechała 4 spotkania. Duńczyk cały czas startuje w ligach zagranicznych, zaś ostatnio trenował na torze w Częstochowie.

Źródło: inf.własna

