Bydgoski żużel nad przepaścią

bydgoszcz logoPolonia Bydgoszcz od lat zmaga się z poważnymi problemami finansowymi. Prezydent miasta - Rafał Bruski zgodził się udzielić klubowi wsparcia finansowego w kwocie 1,5 mln złotych, domagając się jednocześnie przejęcia sterów przez Bydgoskie Towarzystwo Żużlowe. Wiele wskazuje jednak na to, że klub nie zostanie dopuszczony do startów w rozgrywkach ligowych w sezonie 2015.

 

Bydgoska drużyna ma skompletowany skład na nadchodzący sezon. Kadrę mieli stanowić: Robert Miśkowiak, Patrick Hougaard, Szymon Woźniak, Marcin Jędrzejewski, Andriej Kudriaszow i Robert Kościecha oraz juniorzy: Bartosz Bietracki, Karol Jóźwik, Patryk Sitarek, Patryk Rydlewski, Arkadiusz Andrzejewski i Patryk Wolniewiński. Zawodnicy nie byli informowani o sytuacji klubu. Większość z nich spokojnie przygotowała się do rozgrywek ligowych w Nice Polskiej Lidze Żużlowej. Według nieoficjalnych informacji, Polski Związek Motorowy nie dopuści BTŻ do startu w żadnej z lig. Ostateczną decyzję w sprawie przyznania licencji lub odmowy powinniśmy poznać w przyszłym tygodniu. Speedway nad Brdą mógłby zostać uratowany, gdyby znalazł się chętny na kupno tonącej w długach spółki ŻKS Polonia. Potencjalni inwestorzy są, jednak kilka dni to zdecydowanie za mało na przeprowadzenie transakcji. Biorąc pod uwagę decyzję w sprawie licencji dla stowarzyszeń z Częstochowy i Gdańska, ciężko liczyć na wyrozumiałość ze strony PZMot-u. Coraz bardziej prawdopodobny staje się więc fakt, że Polonia podzieli losy wymienionych klubów.

 

Klub z Bydgoszczy w podobnej sytuacji znajdował się już w 2004 roku. Wtedy Bydgoskie Towarzystwo Żużlowe zastąpiło mocno zadłużony Bydgoski Klub Sportowy. Co ciekawe, BTŻ pod wodzą Bogdana Sawarskiego mógł wtedy wystąpić w żużlowej Ekstralidze. Bydgoscy kibice pomimo dramatycznego okresu zimowego i odejścia braci Gollobów mogli cieszyć się z fantastycznych widowisk na stadionie przy ulicy Sportowej. Strzałem w dziesiątkę okazał się transfer Andreasa Jonssona. Szwed przy wsparciu doświadczonych Jacka Krzyżaniaka i Andy'ego Smitha, czy niezwykle walecznych Michała Robackiego i Krystiana Klechy uchronił Polonię przed spadkiem. W kolejnych dwóch sezonach bydgoszczanie sięgali po medale Drużynowych Mistrzostw Polski. W tamtym czasie klub był wspierany przez firmę Budlex, która znalazła się w nazwie zespołu. Gdyby teraz Polski Związek Motorowy udzielił BTŻ-owi zgody na występy w Nice PLŻ lub nawet PLŻ 2, byłoby to z pewnością niesprawiedliwe wobec Włókniarza, czy Wybrzeża, które znalazły się w podobnej sytuacji. Na tą chwilę fanom czarnego sportu z Bydgoszczy pozostaje już tylko czekać na rozwój wydarzeń i wierzyć w pozytywne zakończenie sprawy. W przypadku ostatecznej decyzji o braku licencji na starty w żadnej z lig, BTŻ po rocznej przerwie prawdopodobnie postara się o zgodę na starty w najniższej lidze w sezonie 2016.

 

źródło: informacja własna + bydgoszcz.sport.pl

Radosław Paradowski

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!