
Polonia Bydgoszcz pokonała na własnym torze ekipę z Rybnika 48:41. Bydgoszczanie tym samym zainkasowali na swoim koncie kolejne dwa punkty. Cały czas walczą więc o fotel lidera w Nice Polskiej Lidze Żużlowej. Pierwsze spotkanie, jak co roku oznaczało spore problemy organizacyjne.
Spotkanie zaczęło się niefortunnie dla Dakoty Northa. Australijczyk zaliczył świecę, przez co już na starcie stracił sporo dystansu do rywali. Zwyciężył Patrick Hougaard, a inauguracyjna gonitwa zakończyła się wynikiem 4:2. Później taśmę zerwał Kacper Woryna. Bartosz Bietracki od początku prowadził. Z kolei Karol Jóźwik po ambitnej walce wyprzedził Kamila Wieczorka. Rybnicki junior na ostatnim okrążeniu zmagał się ponadto z problemami sprzętowymi. Bydgoszczanie poszli za ciosem i podwójnie wygrali także trzecią gonitwę. Czwarta batalia zakończyła się triumfem Roberta Miśkowiaka. Mimo walecznej postawy na przeciwnym biegunie znalazł się Bartosz Bietracki.
W kolejnych trzech gonitwach Poloniści pilnowali swojej przewagi, powiększając ją o dodatkowe trzy oczka. Wyścig nr 5 okazał się pechowy dla Troya Batchelora, który zaliczył dotknięcie maszyny startowej. W powtórce Szymon Woźniak po ciekawej walce poradził sobie z juniorem gości – Kacprem Woryną. Po raz kolejny z bardzo dobrej strony zaprezentował się Robert Kościecha. Z drugiego już triumfu mógł się cieszyć chwilę później Robert Miśkowiak. Bardziej doświadczonemu koledze nie dorównał 21-letni Karol Jóźwik.
Chwilę grozy przeżyli bydgoscy kibice, gdy na tor w kolejnej odsłonie upadli aż dwaj miejscowi żużlowcy – Patrick Hougaard oraz Andriej Kudriaszow, a także młodziutki Woryna. Najbardziej ucierpiał Duńczyk, który przez jakieś 2-3 minuty nie podnosił się z toru. W końcu podniósł się o własnych siłach, za co zebrał owacje na stojąco. Duński jeździec został uznany za sprawcę całego zajścia. W drugim podejściu z nawierzchnią toru po raz kolejny zapoznał się Kacper Woryna. Rybniczanin poprzez gestykulację rąk wyraźnie chciał wymusić na arbitrze zawodów – Michale Stecu – decyzję o wykluczeniu Rosjanina. Sędzia nie dał się na to nabrać i Kacper został wykluczony. Bieg w końcu doszedł do skutku i 3 punkty wpadły na konto Kudriaszowa i bydgoskiej Polonii. Rosyjski zawodnik, będący jednym z bohaterów spotkania, bardzo chwali sobie atmosferę w zespole. Po siedmiu gonitwach gospodarze prowadzili 27:14.
Po kilkuminutowej przerwie słabszy występ zanotował Robert Miśkowiak, a rybniccy żużlowcy odnieśli pierwsze tego dnia zwycięstwo, i to w stosunku 5:1. Bieg dziewiąty początkowo też układał się po myśli gości, jednak ostatecznie Andriej Kudriaszow na trasie uporał się z parą rywali, w tym startującym jako rezerwa taktyczna Batchelorem. Kolejna batalia początkowo nie układała się po myśli Szymona Woźniaka. Tucholanin jechał na końcu stawki. Minął jednak na dystansie Damiana Balińskiego i Kamila Wieczorka. Bally ostatecznie nie dojechał nawet do mety. Z kolei młodzieżowiec z Rybnika zdecydowanie uznał wyższość Polonisty. Po dziesięciu biegach przewaga Gryfów nadal wynosiła więc 13 oczek.
Jedenaste starcie zakończyło się podziałem punktów. W dwunastej gonitwie Szymon Woźniak po słabszym starcie mocno naciskał na Kacpra Worynę, jednak bez skutku. Różnica po między tymi zespołami zmalała więc o cztery oczka. Ostatni wyścig przed biegami nominowanymi długo układał się na 4:2 dla drużyny przyjezdnej. Chris Harris dał się wyprzedzić jednak walecznemu, choć zmagającemu się z problemami sprzętowymi i zdrowotnymi po wypadku w swoim drugim starcie – Patrickowi Hougaardowi.
Po remisie w czternastej i przegranej 4:2 na zakończenie zmagań, ostatecznie padł rezultat 48:41 dla bydgoskiej Polonii. Na koniec sympatycy czarnego sportu mogli podziwiać ciekawą walkę, zwłaszcza przez pierwsze trzy okrążenia, Ułamka z Kostkiem oraz Batchelora z Miśkiem. W bydgoskim teamie w całym spotkaniu wyróżnił się Robert Kościecha – zdobywca 13 oczek. W ekipie rybnickiego ROW-u prym wiódł Sebastian Ułamek.
Okiem redakcji speedway.info.pl
Mimo udanej postawy podopiecznych Jacka Woźniaka pozostał pewien niesmak. Chodzi o sprawy organizacyjne. Czy ochrona została należycie poinformowana, o tym gdzie i w jaki sposób ma wpuszczać poszczególnych posiadaczy biletów i karnetów, a także przedstawicieli prasy? Porażka z organizacją może odstraszyć fanów speedway’a, których w niedzielne popołudnie było całkiem sporo, a także dziennikarzy, którzy poprzez pisanie o tym sporcie zapewniają klubowi promocję.
ŻKS ROW Rybnik: 41
1. Troy Batchelor (2,t,3,2,3,1) 11
2. Dakota North (0,2,2*,0) 4+1
3. Sebastian Ułamek (0,2,1*,3,3,3) 12+1
4. Chris Harris (1,1*,-,0) 2+1
5. Damian Baliński (2,2,d,3,0,-) 7
6. Kacper Woryna (t,1*,0,w,2*) 3+2
7. Kamil Wieczorek (1,-,1) 2
Polonia Bydgoszcz: 48
9. Patrick Hougaard (3,w,0,1*) 4+1
10. Andriej Kudriaszow (1,3,3,1*,2) 10+1
11. Szymon Woźniak (2*,1,2*,1,1*) 7+3
12. Robert Kościecha (3,3,3,2,2) 13
13. Robert Miśkowiak (3,3,1,2,0) 9
14. Karol Jóźwik (2*,0,0) 2+1
15. Bartosz Bietracki (3,0,0) 3
Bieg po biegu:
1. Hougaard, Batchelor, Kudriaszow, North 4:2
2. Bietracki, Jóźwik, Wieczorek, Woryna (t) (5:1) 9:3
3. Kościecha, Woźniak, Harris, Ułamek (5:1) 14:4
4. Miśkowiak, Baliński, Woryna, Bietracki (3:3) 17:7
5. Kościecha, North, Woźniak, Woryna (Batchelor - t) (4:2) 21:9
6. Miśkowiak, Ułamek, Harris, Jóźwik (3:3) 24:12
7. Kudriaszow, Baliński, Woryna (u/w), Hougaard (u/w) (3:2) 27:14
8. Batchelor, North, Miśkowiak, Bietracki (1:5) 28:19
9. Kudriaszow, Batchelor, Ułamek, Hougaard (3:3) 31:22
10. Kościecha, Woźniak, Wieczorek, Baliński (d) (5:1) 36:23
11. Ułamek, Miśkowiak, Kudriaszow, North (3:3) 39:26
12. Batchelor, Woryna, Woźniak, Jóźwik (1:5) 40:31
13. Baliński, Kościecha, Hougaard, Harris (3:3) 43:34
14. Ułamek, Kudriaszow, Woźniak, Baliński (3:3) 46:37
15. Ułamek, Kościecha, Batchelor, Miśkowiak (2:4) 48:41
Sędziował: Michał Stec z Krosna. Widzów było ok. 8000.
źródło: informacja własna

