Bydgoskiego cyrku ciąg dalszy

bydgoszcz logoW bydgoskim żużlu już od kilku lat nie dzieje się najlepiej. Bydgoski klub aktualnie ma ok. 4 miliony długu i jest coraz bliżej ogłoszenia upadłości. Cały czas przedłuża się sprzedaż udziałów w Polonii. W czwartek swoją ofertę oficjalnie wycofał były żużlowiec Gryfów - Andreas Jonsson.

 

 

Z wpisu na fanpege'u szwedzkiego żużlowca wynika, że prezeydent Rafał Bruski nie znalazł czasu, żeby się z nim spotkać. Mimo to Andreas cały czas jest sercem z bydgoskim klubem i życzy powodzenia nowemu właścicielowi. W grze pozostało już tylko Bydgoskie Towarzystwo Żużlowe oraz ojciec legend Polonii - Władysław Gollob. Całą sytuacją rozgoryczeni są kibice biało-czerwonych, którzy zdecydowanie popierali kandydaturę AJ-a. Wiadomość o jego rezygnacji musiało się okazać dla nich kolejnym strzałem w kolano, jak nie w samo serce. W tej chwili jedynym pozytywnym rozwiązaniem wydaje się być kupno akcji przez najstarszego z klanu Gollobów. Zdaniem startującego do sejmu z ruchu Pawła Kukiza - Piotra Najzera - sprzedaż udziałów w klubie BTŻ-owi najpewniej będzie przysłowiowym gwoździem do trumny dla bydgoskiego żużla. Czyżby właśnie na definitywnym końcu tego sportu w Bygoszczy zależało aktualnemu Prezydentowi Miasta - Rafałowi Bruskiemu? Bydgoskim kibicom pozostaje już tylko ściskać kciuki za Papę Golloba, bo w tej chwili wydaje się, że już tylko On może uratować bydgoski speedway. W przeciwnym razie w najbliższych latach może dojść do tego, o czym również wspomina Najzer, czyli zburzenia stadionu Polonii i postawienia w jego miejscu kolejnego supermarketu.

 

źródło: informacja własna, youtube.com, facebook.com

Radosław Paradowski

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!