
W niedzielnym meczu Nice Polskiej Ligi Żużlowej Polonia Bydgoszcz pokonała na własnym torze GKM Grudziądz 48:42. Ze zdobycia punktu bonusowego głównie dzięki świetnej postawie Rafała Okoniewskiego i Daniela Jeleniewskiego mogą cieszyć się goście. Podczas zawodów nie zabrakło też oświadczyn.
W próbie toru wzięli udział Norbert Kościuch, Daniel Jeleniewski, Szymon Woźniak i Patrick Hougaard. W początkowej fazie spotkania o wszystkim decydowało rozegranie pierwszego łuku. Po nieudanym dla bydgoszczan pierwszym biegu, w którym Mateusz Szczepaniak i Hans Andersen nie nawiązali walki z Rafałem Okoniewskim i Norbertem Kościuchem, kolejne trzy gonitwy układały się zdecydowanie pod dyktando Gryfów. W drugim wyścigu Bartosz Bietracki musiał uważać na Marcina Nowaka. Wychowanek leszczyńskiej Unii nie zdołał jednak zagrozić pozycji młodego Polonisty. Kompletnie bezbarwny w swoim pierwszym starcie był Sebastian Ułamek. W czwartej potyczce niewiele do powiedzenia miał Andriej Karpov, a z ogromną stratą do rywali dystans czterech okrążeń pokonał Oskar Bober.
W piątym biegu Okoniewskiemu i Kościuchowi nie udało się powtórzyć sukcesu z pierwszej gonitwy. Norbi okazał się bowiem zdecydowanie wolniejszy od Marcina Jędrzejewskiego i Roberta Kościechy. Siopek przez cały dystans usiłował walczyć z Okoniem. Ostatecznie tucholanin musiał zadowolić się zdobyciem dwóch oczek. W kolejnej batalii kapitalnie pierwszy wiraż rozegrali Patrick Hougaard i Bartosz Bietracki. Duńczyk bezpiecznie dojechał do mety na pierwszym miejscu, podczas gdy 19-latek dość szybko dał się wyprzedzić bardziej doświadczonym rywalom. Najlepszym wyjściem spod taśmy w biegu siódmym popisał się Andriej Karpov. Dzięki udanym atakom Hansa Andersena i Mateusza Szczepaniaka Poloniści zdołali wyjść na podwójne prowadzenie, następnie powiększając przewagę nad Ukraińcem. Przewaga podopiecznych Jacka Woźniaka wzrosła w tym momencie do dwunastu oczek i wydawało się, że są oni na dobrej drodze do zgarnięcia trzech dużych punktów.
Po siódmym biegu doszło do wyjątkowego zdarzenia. Na murawę bydgoskiego stadionu została zaproszona para kibiców czarnego sportu. Maciej z Grudziądza na oczach około dwóch tysięcy widzów poprosił o rękę swoją dziewczynę - Joannę z Bydgoszczy. Oświadczyny zostały przyjęte, co spotkało się ze sporymi owacjami z trybun. Warto dodać, że tych dwoje młodych ludzi połączył speedway, a ich pierwsze spotkanie miało miejsce właśnie na obiekcie przy ulicy Sportowej podczas Grand Prix Polski w 2010 roku.
Na początku ósmego pojedynku spory opór bydgoszczanom stawiał Norbert Kościuch. Grudziądzanin szybko został jednak wyprzedzony przez Szymona Woźniaka, a chwilę później rozprawił się z nim także Patrick Hougaard. Dość nieoczekiwanie w stawce nie liczył się tym razem Rafał Okoniewski. Zespół Roberta Kempińskiego wrócił do gry w dziewiątej gonitwie, którą grudziądzanie reprezentowani przez Sebastiana Ułamka i Daniela Jeleniewskiego bez większych problemów wygrali podwójnie. Już po raz drugi tego dnia zawiedli Hans Andersen i Mateusz Szczepaniak. W dziesiątym biegu już na starcie odmówiła posłuszeństwa maszyna Marcina Nowaka. Bydgoszczan zdołał rozdzielić Andriej Karpov, który nie nawiązał walki z Jędrzejewskim, jednocześnie nie dając najmniejszych szans Kostkowi. Wynik spotkania brzmiał w tym momencie 37:23 dla bydgoskiej Polonii i było wiadomo, że kwestia punktu bonusowego rozstrzygnie się w końcówce zawodów.
Dość ciekawy przebieg miała potyczka jedenasta, która początkowo układała się zdecydowanie po myśli działaczy i kibiców GKM-u. Sebastian Ułamek na trasie okazał się jednak wolniejszy od Hougaarda i Woźniaka. Duńczyk poradził sobie z grudziądzkim żużlowcem na drugim kółku, a bydgoski junior uczynił to okrążenie później. Z miażdżącą przewagą nad przeciwnikami zwyciężył jadący jako rezerwa taktyczna za Norberta Kościucha Rafał Okoniewski. Pechowo dla Polonistów ułożył się kolejny wyścig. Bartosz Bietracki, jadąc na trzecim miejscu przed Marcinem Nowakiem popełnił wyraźny błąd, po którym zapoznał się z bydgoską nawierzchnią. 19-letniemu zawodnikowi na szczęście nic poważnego się nie stało. Bartek musiał zostać wykluczony z powtórki przes sędziego Jerzego Najwera. W drugim podejściu do tej gonitwy działo się niewiele. Rafał Okoniewski nie miał najmniejszych kłopotów z pokonaniem Roberta Kościechy. Wychowanek klubu z Torunia z każdym okrążeniem tracił prędkość, czego nie potrafił wykorzystać młody Nowak. W ostatniej gonitwie przed wyścigami nominowanymi po raz kolejny słabo zaprezentował się popularny Ugly Duck. Nieco lepiej spisał się Jędrzejewski, który za swoimi plecami pozostawił Karpova. Dzięki zwycięstwu Daniela Jeleniewskiego grudziądzanie zmniejszyli stratę do dziesięciu oczek.
Kwestia punktu bonusowego została rozstrzygnięta już w czternastym biegu, dzięki fantastycznej postawie Jelenia, który nie pozostawił najmniejszych złudzeń Kościesze i Woźniakowi. Bezbarwnie tym razem pojechał Andriej Karpov. Na zakończenie pojedynku świetną formę potwierdzili najskuteczniejsi tego dnia jeźdźcy GKM-u. Jeleniewskiemu i Okoniowi nawet przez moment nie zagrozili Jędrzejewski i Hougaard. Spotkanie ostatecznie zakończyło się triumfem Polonii Bydgoszcz 48:42. W dwumeczu w stosunku 95:85 zwyciężyli grudziądzanie.
Polonistom do wywalczenia bonusa zabrakło przede wszystkim dobrej jazdy Hansa Andersena i Mateusza Szczepaniaka. W ekipie GKM-u prym wiedli zdecydowanie Rafał Okoniewski i Daniel Jeleniewski. Reszta grudziądzkiego zespołu zaprezentowała się poniżej oczekiwań. Podopieczni Roberta Kempińskiego są w tej chwili jedną nogą w fazie Play-off i cały czas walczą o awans do Enea Ekstraligi. W gorszej sytuacji są żużlowcy z Bydgoszczy, którzy w tej chwili muszą liczyć na potknięcia innych walczących o pierwszą czwórkę drużyn - Carbon Startu Gniezno i Orła Łódź.
GKM Grudziądz: 42
1. Rafał Okoniewski (3,3,0,3,3,3) 15
2. Norbert Kościuch (2*,0,1,-) 3+1
3. Sebastian Ułamek (0,1*,3,0,-) 4+1
4. Daniel Jeleniewski (1,2,2*,3,3,2*) 13+2
5. Andriej Karpov (1,1,2,1,0) 5
6. Marcin Nowak (1,0,d,1) 2
7. Oskar Bober (0,0,-) 0
Polonia Bydgoszcz: 48
9. Hans Andersen (0,3,1,0) 4
10. Mateusz Szczepaniak (1,2*,0,-) 3+1
11. Robert Kościecha (2*,1*,1,2,2) 8+2
12. Marcin Jędrzejewski (3,2,3,2,1) 11
13. Patrick Hougaard (2*,3,2*,2,0) 9+2
14. Bartosz Bietracki (2*,0,u/w) 2+1
15. Szymon Woźniak (3,3,3,1*,1*) 11+2
Bieg po biegu:
1. Okoniewski (64,43), Kościuch, Szczepaniak, Andersen 1:5
2. Woźniak (65,14), Bietracki, Nowak, Bober (5:1) 6:6
3. Jędrzejewski (63,59), Kościecha, Jeleniewski, Ułamek (5:1) 11:7
4. Woźniak (62,98), Hougaard, Karpov, Bober (5:1) 16:8
5. Okoniewski (63,62), Jędrzejewski, Kościecha, Kościuch (3:3) 19:11
6. Hougaard (63,78), Jeleniewski, Ułamek, Bietracki (3:3) 22:14
7. Andersen (63,73), Szczepaniak, Karpov, Nowak (5:1) 27:15
8. Woźniak (64,49), Hougaard, Kościuch, Okoniewski (5:1) 32:16
9. Ułamek (64,42), Jeleniewski, Andersen, Szczepaniak (1:5) 33:21
10. Jędrzejewski (63,56), Karpov, Kościecha, Nowak (d) (4:2) 37:23
11. Okoniewski (64,13), Hougaard, Woźniak, Ułamek (3:3) 40:26
12. Okoniewski (64,09), Kościecha, Nowak, Bietracki (u/w) (2:4) 42:30
13. Jeleniewski (63,49), Jędrzejewski, Karpov, Andersen (2:4) 44:34
14. Jeleniewski (64,12), Kościecha, Woźniak, Karpov (3:3) 47:37
15. Okoniewski (64,65), Jeleniewski, Jędrzejewski, Hougaard (1:5) 48:42
Najlepszy czas dnia (62,98) uzyskał w czwartej gonitwie Szymon Woźniak.
Zawody obserwowało około 2000 widzów.
Sędziował Jerzy Najwer, a komisarzem toru był Aleksander Janas.
źródło: informacja własna

