
ŻKS ROW Rybnik ponownie wygrali u siebie i nadal pozostają na fotelu lidera NicePLŻ. W ostatniej kolejce po zaciętym pojedynku wygrali z Polonią Bydgoszcz 51:39. Poniżej prezentujemy wypowiedzi trenerów obu ekip i zawodników drużyn.
Jacek Woźniak (trener Polonii Bydgoszcz):- Dwóch zawodników dobrze punktujących w drużynie, Jedrzejewski i Kudriashov reszta zawodników zdobyła mało punktów. To jest troszkę za mało aby z tak trudnym przeciwnikiem wygrać zawody i powalczyć o dobry, końcowy wynik. Zabrakło nam punktów. Dziwne zabiegi po 10 biegu mnie zaskoczyły ale i „zdziwiły”. Kiedy karetka wyjechała z Damianem Balińskim, tor w tym czasie przeschnął. Gospodarze ściągnęli luźną nawierzchnię na krawężnik, było dużo równania toru w tym.. W 11 biegu moi zawodnicy wyszli ze startu na 5:1, ale Marcin Jędrzejewski wywiózł swojego partnera w deski, a Fricke wygrał ten wyścig i praktycznie ten bieg przesądza o końcowym wyniku spotkania. Końcówka też należała dla gospodarzy. Taki wynik jest bardzo niekorzystny dla mojego zespołu. Mam pretensje do moich zawodników że tak od 11 biegu zaczęli jechać, to jest nie wytłumaczalne Dwóch zawodników meczu nie wygra.
Jan Grabowski (trener ŻKS ROW Rybnik):- Cieszymy się z tego zwycięstwa, natomiast smuci mnie kontuzja Damiana Balińskiego. Lekarze podejrzewają złamanie dwóch żeber. To wykluczy Balińskiego na pewien okres czasu z meczów. Na szczęście mamy długą przerwę ligową bo aż do 26 lipca, do meczu z Orłem. Zostajemy na fotelu lidera. W tej chwili sytuacja jest jasna, które zespoły będą walczyć w play-offach. Sądzę że nawet i Polonia, bo ma dobrych zawodników, może jeszcze zawalczyć o wejście do Ekstraligi. Ale w czasie play-offów walka rozpocznie się od nowa.
Robert Kościecha (Polonia Bydgoszcz):- Przyjechaliśmy do lidera 1 ligi, spodziewaliśmy się ciężkiego spotkania bo Rybnik ma dobrych zawodników. Do 10 biegu układało się po naszej myśli, wszystko szło dobrze. Po 10 biegu, po wywrotce Damiana Balińskiego, była dłuższa przerwa, tor przesechł i zaczęliśmy się gubić. Było parę niezrozumień na pierwszym łuku, wykorzystali to rybniczanie bo świetnie znają tor i odjechali. Jestem zły na siebie za te dwa ostatnie biegi. Początek miałem bardzo dobry jednak końcówka poszła fatalnie.
Dakota North (ŻKS ROW Rybnik): - Tor był dla każdego równy, bardzo szybki. Pamiętam, że w zeszłym sezonie przeżyliśmy dokładnie to samo z drużyną z Bydgoszczy. Walczyliśmy wtedy do ostatniego biegu, i zapewniliśmy sobie zwycięstwo. Wykonaliśmy kawał dobrej roboty, drużyna się spisała i identyczną sytuację przeżyliśmy dziś.
źródło: info.własne

