
ROW Rybnik przegrał wtorkowe spotkanie w Częstochowie 48:42. Rekiny pozostawiły po sobie jednak bardzo dobre wrażenie. Nie do końca z takiego obrotu sprawy zadowolony był trener przyjezdnych – Mirosław Korbel.
– Samo dobre wrażenie to zdecydowanie za mało jeśli chodzi o żużel. Trzeba wygrywać biegi, a my drugi mecz powtarzamy to samo. Musimy walczyć o każdy bieg, o każdy metr, ale ciągle czegoś brakuje. Z każdym wyścigiem odpadają nam zawodnicy, którzy nie nadają się do tej rywalizacji.
Wiele powodów do zmartwienia trenerowi ROW’u daje kapitan zespołu – Grigorij Łaguta. Rosjanin podobnie jak miało to miejsce w Gorzowie zawiódł. Grisza podobnie jak przed rokiem miał być liderem Rekinów, początek sezonu w wykonaniu Rosjanina znacznie odbiega jednak od oczekiwań wobec jego osoby. - Nieznane przyczyny nienajlepszej postawy naszego lidera – Grigorija Łaguty. Będziemy musieli mocniej z nim popracować. Nie wiem czy to się uda, bo następny mecz już w piątek, a w Rybniku zapowiadają opady deszczu.
Na zupełnie przeciwnym biegunie znajduje się obecnie Kacper Woryna. Młodzieżowiec z Rybnika jest najjaśniejszą postacią w talii Mirosława Korbela. Trener drużyny z Górnego Śląska żartuje, że chciałby aby Kacper mógł wystartować w meczu większą ilość razy. - Dzisiaj znowu ratuje wynik Kacper Woryna. Musiałby chyba jechać siedem razy żebyśmy wygrali.
Mirosław Korbel wychwalał gospodarzy za przygotowanie tego spotkania. Za przygotowanie toru, na którym kibice mogli obejrzeć ciekawe widowisko. Miał jednak zastrzeżenia do pracy sędziego, który faktycznie nie ustrzegł się błędów. - Jeśli chodzi o mecz i przygotowanie do tego spotkania ze strony gospodarzy, to wszystko bardzo mi się podobało. Wszystko wykonane na dużym poziomie. Kiedy natomiast zaczęliśmy doganiać gospodarzy to zaczęło się trochę dużo szumu na starcie. Ciągle coś tam nie odpowiadało, dużo ruchu, nieporozumień. Trzymanie na gazie, przerwane biegi. Sędzia stwierdził po meczu, że się pomylił. Taka odpowiedź mnie absolutnie nie satysfakcjonuje. Tu się nie można pomylić. To nie jest taki sobie pierwszy lepszy mecz, tu jest ekstraliga.

źródło: informacja własna

