
Wysokim zwycięstwem gospodarzy 57:33 zakończył się mecz pomiędzy KS ROW Rybnik, a MRGARDEN GKM Grudziądz. Dla podopiecznych Mirosława Korbela było to pierwsze zwycięstwo w tegorocznym sezonie. Gospodarzy do wygranej poprowadzili Fredrik Lindgren (14pkt) oraz Grigorij Łaguta (11+3). Wśród gości najlepiej zaprezentował się Artem Łaguta (10pkt).
Nie jest żadną tajemnicą, że od kliku dni pogoda nie rozpieszczała fanów speedway'a na Górnym Śląsku. Wtorkowy mecz w Częstochowie odbywał się po opadach deszczu, a dziś w Rybniku było tak samo. Popołudniowe opady sprawiły, że tor stał się nieco bardziej wymagający, jednak zawody doszły do skutku. Rybniczanie dokonali przed meczem jednej zmiany. Pod numerem 9 w miejsce Rafała Szombierskiego pojawił się Damian Baliński. Bieg pierwszy został rozegrany na dwa razy, gdyż w pierwszej odsłonie na pierwszym łuku upadł Krystian Pieszczek. Powtórkę w pełnej obsadzie pewnie zwyciężyli gospodarze. Bieg juniorski to drugi mocny cios "Rekinów". Podwójne zwycięstwo Woryny i Chmiela postawiło przyjezdnych w bardzo trudnej sytuacji już na samym początku spotkania. Kolejne wyścigi również ułożyły się po myśli gospodarzy, przez co po czterech wyścigach na tablicy świetlnej widniał wynik 19:5. Należy odnotować, że Grigorij Łaguta zwyciężając bieg czwarty ustanowił nowy rekord toru, który od dziś wynosi 63,23sek. Bieg nr 5 wlał nadzieję w serca kibiców gości bo za sprawą Pieszczka i Lindbaecka Grudziądzanie odrobili cztery punkty. Jak się później okazało było to jedyne biegowe zwycięstwo gości w tym meczu. Świetne zawody jechali Grigorij Łaguta i Fredrik Lindgren, którzy do piętnastego wyścigu przystępowali jako niepokonani. Ozdobą meczu był bieg 11 i bratobójcza walka między Rosjanami. Po ostrej walce to starszy z braci wyszedł zwycięsko, aczkolwiek Grigorij bez pardonu potraktował Artema, dzięki czemu dowiózł do mety podwójne zwycięstwo w parze z Lindgrenem.
Całe spotkanie przebiegało pod dyktando gospodarzy, którzy pokazali, że są mocni na swoim torze. Fanów rybnickiej drużyny z pewnością może cieszyć powrót do wysokiej dyspozycji Grigorija Łaguty i dobre zawody w wykonaniu Roberta Chmiela. Nadal jednak dwójka krajowych zawodników formacji seniorskiej szczególnie na własnym torze powinna zdobywać więcej punktów. Największą radość daje jednak Kacper Woryna. Postawa młodzieżowca ROW-u u progu sezonu jest fenomenalna. Każdy wyścig w jego wykonaniu to uczta dla oczu.
W drużynie prowadzonej przez Roberta Kempińskiego najlepiej spisał się Artem Łaguta, który zdobył 10pkt w sześciu startach. Po siedem "oczek" zdobyli Lindbeack, Buczkowski oraz Pieszczek. Piętą achillesową drużyny z Grudziądza jest postawa juniorów. Trener Kempiński przyznał na pomeczowej konferencji, że liczył na lepszy występ Kamila Wieczorka, który wychował się na rybnickim torze. Młody Rybniczanin nie sprostał jednak oczekiwaniom trenera i w trzech wyścigach nie wywalczył ani jednego punktu.
MR GARDEN GKM Grudziądz:
1.Antonio Lindbeack (1,2*,1*,2,1) 7+2
2.Krystian Pieszczek (0,3,2,2,0,0) 7
3.Rafał Okoniewski (0,1,-,-) 1
4.Krzysztof Buczkowski (2,0,1*,2,2) 7+1
5.Artem Łaguta (1,2,3,1,0,3) 10
6.Kamil Wieczorek (0,0,0) 0
7.Dawid Wawrzyniak (1,d,0) 1
KS ROW Rybnik:
9.Damian Baliński (2*,1,0,-) 3+1
10.Fredrik Lindgren (3,3,3,3,2) 14
11.Max Fricke (3,1,1*,3,3) 11+1
12.Tobiasz Musielak (1,0,2,1) 4
13.Grigorij Łaguta (2*,3,3,2*,1*) 11+3
14.Kacper Woryna (3,2*,1,3,u) 9+1
15.Robert Chmiel (2*,3,0) 5
Wynik meczu: 57:33

Fredrik Lindgren potwierdza, że jego zatrudnienie było strzałem w dziesiątkę. Szwed od początku sezonu jest motorem napędowym rybnickiej drużyny.

