
Nie cichną echa dotyczące znalezienia nielegalnej substancji w organizmie Aleksandra Łoktajewa. Zawodnik Falubazu Zielona Góra został decyzją Głównej Komisji Sportu Żużlowego zawieszony do odwołania. Stanowisko w tej sprawie zajął zarówno klub, jak i sam zawodnik.
Stosowne oświadczenie wydali włodarze zielonogórskiego klubu:
Szanowni Państwo,
w związku z wykryciem zabronionej substancji w organizmie Aleksandra Loktaeva, czekamy obecnie na wyjaśnienia zawodnika. Jednocześnie pragniemy podkreślić, że jest to wstępna ocena pozytywnych wyników badań, które zostały przeprowadzone po meczu z KS Toruń. O sprawie będziemy Państwa informować na bieżąco.
Sam Łoktajew na specjalnie zwołanej konferencji nie tylko przeprosił kibiców, ale także wyjasnił okoliczności związane z wystąpieniem w jego organizmie THC: "Dzisiaj rano dostałem tą informację i myślę, że dla każdego człowieka byłby to szok. Po pierwsze chciałbym przeprosić wszystkich kibiców żużla za całą sytuację. Bardzo przepraszam kibiców Falubazu, bo zabrali mi punkty i tym samym drużyna straciła punkt bonusowy. Na tą chwilę to jedna z rzeczy, która najbardziej boli. Miałem przerwę kilku tygodni. Przyjechałam do domu na Ukrainę i w rodzinie była impreza. Alkohol, piwko jedno, drugie, no i podjąłem głupią decyzję. Popełniłem błąd, którego nie chciałem. Ale poniosę teraz za niego surowe konsekwencje. Głupio mi. Jeszcze raz bardzo przepraszam" - wyznał popularny "Sasza".
źródło: falubaz.com

