
Falubaz Zielona Góra wykonał swój plan w 100% i wywiózł z Rybnika dwa duże punkty meczowe. Zielonogórzanie po wczorajszym zwycięstwie tracą tylko dwa "oczka" do liderującej Sparty Wrocław. Oto co do powiedzania miał na konferencji pomeczowej Marek Cieślak.
Marek Cieślak - Falubaz Zielona Góra: Wiedzieliśmy, że ten mecz będzie ciężki, dlatego, że Rybnik jedzie bardzo dobrze u siebie. Ostatnie mecze to pokazały. Mimo, że brakuje „Griszy”, ale ktoś tam za niego jechał. Wiadomo – dzisiaj możemy mówić, co by było, gdyby było, ale jest całkowicie inaczej. Też mogę powiedzieć, że trochę błędów porobiliśmy i kilka punktów nam po prostu uciekło. W każdym razie cieszę się z wygranej. Cieszę się z postawy liderów, szczególnie Jarka. Cóż, też jedziemy w czwórkę, bo dzisiaj też zaryzykowałem, miał jechać Thorssell, ale we wtorek w Szwecji bardzo przycieniował, wrócił z wczasów i dlatego zdecydowałem się na Andrey'a Karpowa. Właściwie ten mecz, to my jechaliśmy w czwórkę. Myślę, że w następnych meczach będziemy jechali już większą ilością zawodników. Dziękuję Rybnikowi za walkę. Był dobry tor, ściganie można powiedzieć, dosyć ostre. Ludziom się na pewno mecz podobał. Wiadomo, że swoim się nie podoba, bo mecz przegrany, ale cóż…

źródło: inf. własna

