
Zwycięstwem Piraterny Motala zakończyła się pierwsza edycja FIM World Speedway League. Piraci tym samym jako pierwsi triumfatorzy Ligi Mistrzów na stałe zapisali się na kartach żużlowej historii. Drugie miejsce zajął brytyjski Poole Pirates, a na najniższym stopniu podium stanęli zawodnicy miejscowego SPAR Falubazu Zielona Góra.
Zawody w Zielonej Górze były historycznym wydarzeniem, gdyż rozgrywanym po raz pierwszy. Do Grodu Bachusa zjechali zawodnicy ze światowej czołówki speedway'a. Zabrakło kontuzjowanego Saszy Loktaeva, reprezentującego barwy SPAR Falubazu oraz Bartosza Zmarzlika i Krzysztofa Kasprzaka.
Zawody rozpoczęły się od zwycięstwa reprezentanta Piraterny, Linusa Sundstroema, który za plecami przywiózł między innymi Leona Madsena i Krzysztofa Jabłońskiego. W dwóch kolejnych biegach, podobnie jak w pierwszym, wygrywali zawodnicy startujący z pierwszego pola. Tę passę przerwał kapitan zielonogórzan Piotr Protasiewicz, który zwyciężył w czwartej gonitwie, dzięki czemu jego zespół wysunął się na prowadzenie w zawodach ex aequo z Piraterną.
W przerwach technicznych kibice zgromadzeni przy W69 mogli podziwiać Vintage Speedway rodem z lat 50. w wykonaniu brytyjskich Old Boy'ów. Żużlowcy bawili fanów swoją jazdą, co spotkało się z dużą aprobatą fanów czarnego sportu. Po przerwie SPAR Falubaz powiększył swoje prowadzenie za sprawą Kamila Adamczewskiego, jednak zielonogórzanie niedługo cieszyli się prowadzeniem, gdyż już w kolejnej gonitwie ostatni linię mety minął Krzysztof Jabłoński, a zwyciężył Jason Doyle. Australijczyk jest rewelacją tegorocznego sezonu, a w przyszłym sezonie ujrzymy go w elitarnym cyklu Grand Prix. Prowadzenie między Piraterną Motala a ekipą SPAR Falubazu zmieniało się jak w kalejdoskopie i po drugiej serii startów to Szwedzi mieli jednopunktową przewagę nad zielonogórzanami.
Kapitalny wyścig oglądali kibice po drugiej przerwie technicznej. Zwyciężył w nim Piotr Pawlicki, jednak najlepsze rozgrywało się za jego plecami, gdzie Piotr Protasiewicz po przegranym starcie najpierw uporał się z Chrisem Harrisem, a później wspaniałym atakiem wyprzedził starszego z braci Pawlickich, zajmując ostatecznie drugą pozycję. W następnym biegu menedżer Esbjerg Motorsport, Ib Pedersen, zdecydował się na zastępstwo Rene Bacha. W jego miejsce pojechał Grzegorz Zengota i to okazało się strzałem w dziesiątkę, gdyż popularny Zengi jako pierwszy minął linię mety, podobnie jak w kolejnym biegu, dzięki czemu odrobił kilka "oczek" do rywali. Serię trzecią zakończyło zwycięstwo AJ'a, który popisał się wspaniałym, wręcz nie do opisania, atakiem na wyjściu z pierwszego łuku, którym minął trzech rywali, notując tym samym kolejną "trójkę" przy swoim nazwisku.
W 14. biegu do walki o zwycięstwo w turnieju włączyli się Piraci z Wysp Brytyjskich, którzy zwyciężyli w trzech kolejnych biegach. Do groźnie wyglądającego upadku doszło w 16. gonitwie dnia, gdzie na prostej startowej zabrakło miejsca dla Andreasa Jonssona, który z całym impetem upadł na tor. Szwed na szczęście wstał o własnych siłach, jednak nie był zdolny do dalszej jazdy. Peter Kildemand został uznany winowajcą przerwania biegu i został on wykluczony z powtórki, gdzie jadący za AJ'a Kamil Adamczewski również zanotował upadek. W trzecim podejściu do tego biegu na linii startu stanęło dwóch zawodników - Przemek Pawlicki oraz Linus Sundstroem. Polak wygrał wyścig bez żadnych problemów, gdyż kapitan Piraterny już na pierwszym okrążeniu zanotował defekt, w efekcie czego tylko Przemek Pawlicki ukończył 16. bieg, wyprowadząc tym samym na prowadzenie Poole Pirates.
Przed ostatnią serią startów wiadome było, iż duński Esbjerg Motorsport nie stanie na podium Żużlowej Ligi Mistrzów, jednak w kwestii zwycięstwa jeszcze wszystko było możliwe, gdyż pierwsze Poole miało na swoim koncie 27 punktów, druga Piraterna zaledwie "oczko" mniej, natomiast SPAR Falubaz tracił do lidera 4 punkty.
Za sprawą Krzystofa Jabłońskiego, który po trzech nieudanych biegach zanotował zwycięstwo, zielonogórzanie zbliżyli się do będących na czele Piratów na dwa punkty. Za jego plecami Piotr Pawlicki dwoił się i troił, by wyprzedzić zawodnika SPAR Falubazu, a do walki o pozycję włączył się jeszcze Maciej Janowski. Młodzi zawodnicy zaprezentowali kapitalną jazdę i myślenie na torze, co szczególnie spodobało sie kibicom zebranym na trybunach. Świetną walkę na torze zaprezentowali również w biegu 18. Matej Zagar i Jarosław Hampel, którzy zacięcie walczyli o zwycięstwo. Górą z tego pojedynku wyszedł Słoweniec, przybliżając swój zespół do zwycięstwa w zawodach. Przysłowiową kropkę nad i postawił w kolejnym biegu Rory Schlein, który wygraną zapewnił historyczny triumf Piraternie Motala. Wciąż jednak toczyła się walka o srebrny medal między SPAR Falubazem, reprezentowanym przez kapitana Piotra Protasiewicza, a Poole Pirates, którym drugie miejsce na podium miał zapewnić Leon Madsen. Już po pierwszych metrach wyścigu wiadome było, iż to na szyjach Brytyjczyków zawisną srebrne medale, gdyż zaraz po starcie Piotrowi Protasiewiczowi podniosło motor i nie ukończył on ostatniego biegu. Zwyciężył w nim wspomniany Madsen, a za jego plecami linię mety minęli Jason Doyle oraz Grzegorz Zengota.
Najlepszym zawodnikiem turnieju okazał się wychowanek zielonogórskiego klubu, Grzegorz Zengota, który dla Ebsjerg Motorsport zdobył 10 punktów. Piraternę do zwycięstwa poprowadził Piotr Pawlicki oraz Matej Zagar, którzy zapisali na swoim koncie po 8 punktów, jednak cały zespół jechał niezwykle równie, co zapewniło im triumf w turnieju.
Sobotnie zawody obfitowały w wiele zwrotów akcji, zacięte pojedynki oraz kapitalne ataki na torze, a na trybunach zielonogórskiego stadionu panowała świetna atmosfera, na miarę FIM World Speedway League. Żużlowa Liga Mistrzów zakończyła sezon w Zielonej Górze.
I Piraterna Motala - 36 pkt
1. Jason Doyle - 7 (2,3,0,2)
2. Matej Zagar - 8 (2,1,2,3)
3. Piotr Pawlicki - 8 (1,3,2,2)
4. Linus Sundstroem (c)- 7 (3,2,2,d)
5. Rory Schlein - 6 (1,0,2,3)
II Poole Pirates - 32 pkt
1. Leon Madsen - 8 (2,2,1,3)
2. Grzegorz Walasek - 9 (3,2,3,1)
3. Maciej Janowski (c)- 4 (0,1,2,1)
4. Przemysław Pawlicki - 4 (0,1,0,3)
5. Thomas H. Jonasson - 7 (2,2,3,w)
III SPAR Falubaz Zielona Góra - 30 pkt
1. Piotr Protasiewicz (c) - 6 (3,2,1,u)
2. Jarosław Hampel - 5 (3,0,0,2)
3. Andreas Jonsson - 8 (2,3,3,u/-)
4. Krzysztof Jabłoński - 4 (0,0,1,3)
5. Kamil Adamczewski - 7 (3,1,1,w,2)
IV Esbjerg Motorsport - 19 pkt
1. Grzegorz Zengota - 10 (0,3,3,3,1)
2. Chris Harris - 1 (1,0,-,0)
3. Mikkel Bech (c)- 1 (1,0,0,0)
4. Peter Kildemand - 6 (1,1,1,3,w)
5. Rene Bach - 1 (0,-,0,1)
Bieg po biegu:
1. Sundstroem, Madsen, Harris, Jabłoński
2. Walasek, Jonsson, Pi. Pawlicki, Zengota
3. Hampel, Doyle, Bech, Prz. Pawlicki
4. Protasiewicz, Zagar, Kildemand, Janowski
5. Adamczewski, Jonasson, Schlein, Bach
6. Doyle, Walasek, Kildemand, Jabłoński
7. Jonsson, Madsen, Zagar, Bech
8. Zengota, Sundstroem, Janowski, Hampel
9. Pi. Pawlicki, Protasiewicz, Prz. Pawlicki, Harris
10. Zengota, Jonasson, Adamczewski, Schlein
11. Zengota, Zagar, Jabłoński, Prz. Pawlicki
12. Jonsson, Janowski, Kildemand, Doyle
13. Kildemand, Pi. Pawlicki, Madsen, Hampel
14. Walasek, Sundstroem, Protasiewicz, Bech
15. Jonasson, Schlein, Adamczewski, Bach
16. Prz. Pawlicki, Sundstroem (d), Adamczewski (w), Kildemand (w)
17. Jabłoński, Pi. Pawlicki, Janowski, Bech
18. Zagar, Hampel, Walasek, Harris
19. Schlein, Adamczewski, Bach, Jonasson (w/2min)
20. Madsen, Doyle, Zengota, Protasiewicz (u)
NCD: Andreas Jonsson - 62,32s (bieg VII)
Sędzia: Christian Froschauer
źródło: informacja własna

