
Przyzwoity debiut w SEC zaliczył Tomasz Jędrzejak, który zgromadził na MotoArenie 6 punktów. „Ogór” chwalił po zawodach organizatorów, którzy przygotowali tego dnia świetny tor do walki.
Jędrzejak nie był uważany za jednego z faworytów sobotniego turnieju, jednak w kilku biegach pokazał się z dobrej strony. Rodowity ostrowianin nie był jednak do końca usatysfakcjonowany swoją jazdą - Liczyłem na troszeczkę lepszy występ. Nie jestem zadowolony, aczkolwiek zawody stały na wysokim poziomie, jeden błąd i spadało się z pozycji punktowanej na ostatnie miejsce. Cóż, nic już nie mogę zrobić, gdzieś tam pogubiłem te punkty, ale mogło być trochę lepiej. Trzeba jechać dalej – powiedział reprezentant Betardu Sparty Wrocław.
Polak świetnie rozpoczął sobotni turniej, ponieważ po dwóch startach miał na swoim koncie 4 punkty. Niestety, kolejne starty nie były już tak udane dla „Ogóra”. Co zawiodło? - Pogubiłem się trochę z przełożeniami, w złym kierunku poszedłem i efekt był taki jaki widać – przyznał Jędrzejak.
35-latek awansował do SEC dzięki Challengowi, który odbył się w Toruniu. Jędrzejak bardzo dobrze ocenił pracę organizatorów i pochlebnie wypowiedział się o całej idei – Zawody bomba, naprawdę rewelacja. Dużo działo się w wyścigach, był to bardzo ciekawy turniej. Sama organizacja także na wysokim, światowym poziomie – zakończył „Ogór”.
źródło: inf.własna

