Craig Cook: Macie znakomitą renomę

2014 cook clodzCraig Cook dołączył do kadry KŻ Orzeł kilka dni temu. Brytyjczyk (28 lat) swoją żużlową karierę zaczął w wieku 21 lat. W 2014 roku podpisał kontrakt ze Stalą Gorzów. W klubie z Ekstraligi wystąpił jedynie w meczach towarzyskich. Zdobył dwa razy srebrny medali indywidualnych mistrzostw swojego kraju (2014,2015). W 2015 roku Cook był najlepszym zawodnikiem finału Elite League w którym jego Belle Vue Aces przegrało w dwumeczu z Poole Pirates.

 

 

Od 3 lat Craig otrzymuje dziką kartę w Grand Prix Wielkiej Brytanii. Młody Brytyjczyk postawił sobie ambitny cel - w tym roku chce wywalczyć awans do Grand Prix 2017. Będzie miał polskiego mechanika i sporo zamierza zainwestować w sprzęt żużlowy w Polsce.



- Zaczynałeś karierę bardzo późno. 21 lat to wiek w którym w sporcie żużlowym zawodnicy przechodzą z młodzieżowca do seniorów. Ty wtedy kręciłeś dopiero pierwsze kółka na torze...
Craig Cook: Od małego szkraba jeździłem na motocrossie, więc przygotowanie miałem dobre do jazdy na motorze. Teraz też w trakcie przygotowań żużlowcy jeżdzą na "krosówkach". Poważne starty rozpocząłem w wieku 17 lat, a dwa lata później wygrałem krajowe zawody w motocrossie. Nie ma co teraz rozpamiętywać, czy gdybym wcześniej zaczynał na żużlu, to gdzie bym teraz się znajdował. W życiu ważne jest aby podejmować właściwe decyzje, a nie zawsze to się udaje.


- Krążą legendy o Twoich treningach na plaży...
To niedaleko mojego domu. Plaża jest odwiedzana głównie przez miejscowych podczas spacerów z psami. Kamieniste i twarde podłoże nie sprzyja wypoczynkowi, jaki kojarzy nam się z nadmorskimi plażami. Rzeczywiście z moim przyjacielem zrobiliśmy tam sobie taki mini tor żużlowy i tam stawialiśmy pierwsze kroki. Mój treningowy partner był pod wrażeniem tego jak jeździłem i namówił mnie później do kontaktu z promotorem. Tak się wszystko zaczęło...


- W Polsce miałeś podpisany kontrakt w Gorzowie. Czego zabrakło aby wywalczyć miejsce w składzie zespołu?
Na początku sezonu podczas sparringów i treningów w Polsce miałem kłopoty z ramą. Dopiero od Grand Prix w Cardiff zmieniłem sprzęt i wszystko zagrało. Wtedy jednak już było trochę za późno na walkę o skład i już kolejnej szansy nie dostałem. Tymczasem do końca sezonu naprawdę dobrze mi się jeździło w Anglii.


- Jak spędzasz wolny czas?
Trenuję boks i układam sobie ekstremalnie ciężkie treningi fitness. Muszę przyznać, że lubię dobrze zjeść i obejrzeć jakiś fajny film. 


- Często na prywatnych zdjęciach towarzyszy Ci duża papuga...
Ruby bardzo lubi siadać mi na ramieniu i spędza tak większość czasu. Czasami jak zapomnę ją zamknąć w klatce, budzi mnie ze snu patrząc mi w oczy i mówi hello ! Sprawia mi wiele radości.


- Powróćmy do żużla. Wybrałeś Łódź, choć pewnie wicemistrz Anglii propozycji miał sporo?
Macie znakomitą renomę w całym świecie żużlowym. Boss Vito jest stawiany za przykład prezesa klubu we wszystkich ligach. Do tego cały czas małymi krokami posuwacie się naprzód i macie ambitne plany. To chyba wystarczy!


- A tor w Łodzi będzie Ci pasował?
Ja lubię trudne tory i na tych dłuższych nie powinno być problemu. Nie można myśleć czy tor pasuje, czy nie pasuje. Trzeba trzymać gaz i jechać wszędzie na maksa. Tylko w ten sposób można zrobić wynik. Rozpatrywanie, że jest za twardo, za miękko do niczego nie doprowadzi.


- Skład Orła prawie skompletowany. Czeka Cię ciężka walka o miejsce w drużynie na ligę...
Naprawdę bardzo solidnie wygląda to na papierze i na pewno będziemy walczyć o czołową trójkę w tabeli na koniec sezonu. Jesteśmy w stanie wygrać tę ligę i chcę się do tego mocno przyczynić. Mam ambicję być najlepszym zawodnikiem drużyny i ligi, dlatego nie mogę obawiać się walki o skład. Trzeba sobie stawiać najwyższe cele! Wierzę, że jestem w stanie to osiągnąć!


- Polska, Anglia, jeszcze jakaś liga dojdzie?
Moim zdaniem ciężko pogodzić starty w kilku ligach. Nie da się wtedy jechać cały czas na maksa. Dlatego lepiej na razie odpuścić Szwecję czy Danię i skupić się na tych dwóch krajach. Przy tym układzie nie powinno być problemu aby dawać z siebie wszystko. Do tego chcę powalczyć w kwalifikacjach do przyszłorocznego cyklu Grand Prix. To dla mnie najważniejsza sprawa w tym sezonie. 


- Kibice w Łodzi bardzo wysoko oceniają Twój transfer...
Super!!! Zrobię wszystko, aby ich nie zawieść. Już nie mogę się doczekać pierwszego spotkania. Do zobaczenia. Jedziemy, aby wygrać ligę!

 

źródło: orzel.lodz.pl

 

Aleksandra Cimała

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!