P. Dudek: Dwucyfrowa zdobycz w każdej rundzie Grand Prix jest bardzo optymistyczna na przyszłość

2015 dudek p1

Patryk Dudek okazał się najlepszym z Polaków podczas czwartej rundy Speedway Grand Prix rozegranej na praskiej Markecie. Popularny “Duzers” zakończył zawody na czwartym miejscu z dorobkiem 13 punktów.

 

Po zawodach aktualny lider klasyfikacji generalnej Grand Prix mówił, że niedosyt jest, że w finale nie udało się wskoczyć na podium, ale zadowolony jest ze swojej zdobyczy punktowej - Wrażenia ekscytujące. Fajnie jest jechać w finale, ale jak jest się czwartym to brakuje tej kropki nad i . Fajnie byłoby tam stać na środku, człowiek milej wspominałby te zawody. Jest mały niedosyt, ale z drugiej strony jest 13 punktów i z tego trzeba cieszyć się. Wychodzę z tego założenia, że dwucyfrowa zdobycz w każdej rundzie Grand Prix jest bardzo optymistyczna na przyszłość, więc jest ok.

Żużlowiec Falubazu w finale wybrał to samo pole startowe, co w półfinale, gdzie zwyciężył, jednak w ostatniej gonitwie nie udało mu się wygrać startu - Po biegach półfinałowych, po równaniu nie lali już toru, zrobiło się strasznie sucho, a mi jednak bardziej sprzyjało jak było lekko wilgotno na starcie. Nie wyszło, starałem się gonić chłopaków, Vacek Milik robił parę błędów, ale byłem zbyt wolny w tym biegu, żeby ich dogonić. Nie pasowało mi w tym ostatnim biegu - mówił P. Dudek.

W trakcie turnieju Patryka Dudka nie ominęły problemy sprzętowe. Żużlowiec swój drugi wyścig ukończył na defektującym motocyklu, zepsuł się silnik, ale na szczęście ten drugi również okazał się dobry - Najprawdopodobniej zepsuł się silnik, bo w trzecim biegu zrobiłem próbny start i efekt był ten sam. Myślałem, że chodzi o sprzęgło, jednak to nie było spalone sprzęgło. Cieszę się, że następny motocykl był szybki. Na pewno żałuję tego, bo mogły być trzy - cztery trójki na początku zawodów, tym bardziej, że dwa razy miałem pierwsze pole, ale w drugim biegu tego nie wykorzystałem. Defekt sprzętu - nie ma na to rady. - powiedział “Duzers”.

Tor w Pradze słynie z tego, że w głównej mierze o zwycięstwie decyduje start, jest mało walki na dystansie. Tym razem jednak było inaczej. Jak to wyglądało z perspektywy zawodnika - Cieszę się, bo dzisiejszy tor był bardzo dobrze przygotowany. Na treningu było różnie, było dużo kolein. Słyszałem, że Czesi dowieźli tutaj ostatnio świeży materiał na tor i ten tor był trochę zdradliwy. Były koleiny, było niebezpiecznie, ale dzisiaj było na szczęście równo. Myślę, że zawody mogły podobać się kibicom.

Pomimo tego, że nie udało się stanąć na podium 2017 Mitas Czech Republic FIM Speedway Grand Prix to Patryk Dudek utrzymał pozycję lidera klasyfikacji przejściowej - Nie myślę o tym. Mamy czwarte zawody, więc nie ma czym podniecać się. Mamy jeszcze trochę rund, jedziemy przed siebie. Najważniejsze, aby cało i zdrowo. Jutro walczymy z Falubazem o kolejne punkty - zakończył Polak.

 

 

 

 

Źródło: inf. własna

Dorota Waldmann

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!