
Startujący z “dziką kartą” Vaclav Milik zajął trzecie miejsce w 2017 Mitas Czech Republic FIM Speedway Grand Prix i tym samym jako pierwszy Czech w historii stanął na podium Grand Prix w Pradze, a jako drugi, obok Lukasa Drymla, znalazł się w czołowej trójce turnieju SGP.
Zająłeś wysokie trzecie miejsce w dzisiejszym Grand Prix z dorobkiem 13 punktów. Jak ocenisz swój występ?
Właśnie mój numer jest 13 (śmiech). Sam do teraz jeszcze nie wierzę w to. Dopiero chyba jak dojadę do domu to dotrze to do mnie. Jest to mój najlepszy wynik, który tutaj zrobiłem, wcześniej nie potrafiłem w Pradze tak szybko jechać. Dobrze spasowaliśmy motory dzięki mojemu teamowi. Coś niesamowitego.
To był 21. turniej Grand Prix w Pradze. W tym roku upływa umowa na organizację tych rozgrywek w stolicy Czech. Uważasz, że pora zmienić lokalizację?
Myślę, że Praga to jest duża tradycja. Ludzie przyjeżdżają tutaj z całego świata, zwiedzają miasto, bo jest bardzo historyczne i bardzo ładne. Mogę sam powiedzieć, że jak jestem w Pradze to lubię chodzić po mieście, bo jest bardzo fajne. Nie zmieniałbym, ale jeśli byłaby zmiana to chciałbym, żeby do Pardubic, bo tam jest mój domowy tor.
Jesteś drugim Czechem w historii, który stanął na podium Grand Prix. Jakie to uczucie?
Właśnie dowiedziałem się przed chwilą (śmiech). Nie ułożyło mi się to jeszcze w głowie. Pierwszy raz Czech stanął w Pradze na podium, bardzo fajnie, jestem zadowolony, że to byłem ja, bo z “dziką kartą” jest ciężko jechać te zawody i stanąć na podium. Czuję się fajnie.
Ten dzisiejszy znakomity występ w turnieju Grand Prix doda ci wiatru w żagle, nabierzesz większej pewności siebie?
Nie wiem. Chciałbym żeby tak było.
Tor w Pradze słynie z tego, że w głównej mierze o zwycięstwie decyduje start, jest mało walki na dystansie. Dziś jednak było inaczej, bo kibice oglądali dobre ściganie. Jak ocenisz przygotowanie toru?
Na wczorajszym treningu tor był trochę przyczepniejszy i dopasowaliśmy sprzęt do takiego toru, ale dzisiaj jak przyjechaliśmy to widzieliśmy od razu, że jest twardziej. Na pierwszy bieg dużo zmian nie robiliśmy, dopiero na drugi. Oceniam, że tor był w bardzo dobrej kondycji, bo nie robiły się dziury, nie było niebezpiecznych sytuacji. Ściganie było bardzo dobre. Wydaje mi się, że parę biegów było naprawdę ładnych.
Czujesz się na siłach, aby na stałe zagościć w tym elitarnym gronie w Grand Prix?
Chciałbym, bo stałem na podium i bardzo mi się spodobało. W następnym tygodniu mam półfinał Challenge i to będą trudne zawody.
Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.
Dziękuję bardzo.
Źródło: inf. własna

