Praca całej drużyny dała to zwycięstwo - wypowiedzi po meczu w Częstochowie

czestochowa nowegorzow logoWłókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa sensacyjnie pokonał zespół Cash Broker Stali Gorzów we wczorajszym spotkaniu na torze przy ulicy Olsztyńskiej. Po meczu gospodarze długo świętowali zwycięstwo ze swoimi kibicami, ale później podzieli się swoimi spostrzeżeniami na pomeczowej konferencji prasowej.

 

 

2017 holta r1R. Holta – Fantastyczne spotkanie, włożyliśmy w nie wiele ciężkiej pracy. Początkowo było sporo problemów z torem, ale poradziliśmy sobie z nimi. Trzeba podkreślić bardzo dobrą współprace całej drużyny. Wprawdzie wygraliśmy z Leonem ostatni bieg na 4:2, ale wszyscy jedziemy na tym samym wózku i to praca całej drużyny dała to zwycięstwo. Mamy świetną atmosferę w zespole, a na dodatek nasi kibice gotują nam tutaj wspaniały doping, który motywuje do walki.

 

2016 zmarzlik b1B. Zmarzlik – Myślę, że mecz mógł się  podobać wszystkim. Do ostatniego biegu walczyliśmy z całym zespołem jak tylko mogliśmy. W piętnastym biegu wygrałem start, ale jakoś tak mało zdecydowanie wyjechałem z tego pierwszego łuku. Rune szybciej dojechał do tego usypanego, a że motocykle mieliśmy myślę równie szybkie, to dostał tego materiału i sobie pojechał. Nic już w takim przypadku nie mogłem zrobić. O założeniach na sezon ja nie myślę. Ja daje z siebie 110% w każdym meczu. Chce zdobywać punkty dla Gorzowa, dla całego zespołu, a w play off będziemy walczyć od nowa i szarpać o każdy punkt.

 

2017 chomski s1S. Chomski – gratuluje przede wszystkim Lechowi, gospodarzom. Mecz jak każdy inny, speedway na wysokim poziomie. Zawodnicy, którzy wiodą tutaj prym. Rune Holta, Leon Madsen, Matej Zagar musieli się tutaj napocić. Jestem bardzo zadowolony z postawy juniorów moich. Doświadczenie zwłaszcza Oskara Polisa jest dużo większe, przywieźliśmy, że tak powiem pięć do czterech. Ten jeden punkcik moi seniorzy powinni zrekompensować , no ale cóż tak się zdarza, że pech dopada w różnych przypadkach. Nie wiadomo co by było gdyby łańcuch nie spadł po starcie Vaculikowi. W szóstym biegu nie straciłby zwycięstwa gdyby nie rozpadł się silnik, ale taki jest sport. Kluczowy według mnie był bieg pierwszy, w którym było 4:2 dla nas, zrobiło się 5:1 dla gospodarzy po takiej niefrasobliwej jeździe. Szczególnie Krzysztofa Kasprzaka, który ma jeszcze zaległości w jeździe i dosyć sztywno w te biegi wchodził. Choć w biegu czternastym to już był taki Krzysiek jakiego chcemy oglądać. Nie ma jednak co się tłumaczyć, mogliśmy to wygrać w piętnastym biegu, niestety rywal bardziej wykorzystał znajomość własnego toru. Na starcie świeca Iversena, później gonił, gonił, nie dogonił. Cóż, mecz przeszedł do historii, żałuje bo była szansa na zwycięstwo.

2017 kedziora l2L. Kędziora – Cieszę się, że cały zespół pojechał dzisiaj fantastycznie. Zresztą drużyna z Gorzowa również pojechała znakomicie. Stworzyliśmy razem ciekawe widowisko, z emocjami do ostatniego wyścigu. My natomiast wygraliśmy, bo wykorzystaliśmy znajomość własnego toru. Wiadomo przed piętnastym biegiem podwyższone ciśnienie nie tylko w parkingu, ale i na trybunach. Gratulacje dla mojej drużyny, że skończyło się to wszystko happy endem. Jeśli chodzi o tor, to tam na wyjściu z pierwszego łuku było trochę za mało wody, ale dzięki znakomitej technice wszystkich zawodników, wszyscy sobie radzili z tymi problemami. Wykorzystaliśmy tę dłuższą przerwę na mocniejszą kosmetykę by polepszyć bezpieczeństwo zawodników, to się udało i dalej obserwowaliśmy wspaniałe widowisko. Jeśli chodzi o Sebastiana Ułamka to należą mu się słowa uznania, za to że w ogóle wystartował pomimo problemów z tą kością łódeczkowatą. Wynik był na styku i liczył się każdy punkt, czy to Sebastiana, czy Michała Gruchalskiego. Co do Andreasa Jonssona to rozmawiałem wczoraj z jego mechanikiem. Andreas chciał przyjechać na jutrzejszy trening, ale zdrowie jeszcze nie pozwala. Na Grudziądz skład bez zmian, Andreas powinien nas wesprzeć za dwa tygodnie.

 

IMG 0584

 

informacja własna

Rafał Moltzan

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!