
Mirosław Kowalik zasilił szerego sztabu szkoleniowego Stali Rzeszów. Trener, który w zakończonym sezonie prowadząc zespół Zdunek Wybrzeże Gdańsk był o krok od wywalczenia awansu do PGE Ekstaligi postanowił przenieść się do stolicy Podkapracia. Jak sam przyznał sprawą priorytetową będzie dla niego szkolenie młodzieży. Kowalik wspólpracować ma wspólnie z Januszem Stachyrą.
- Bardzo się cieszę i jest dla mnie wielką przyjemnością pracować w tak zacnym gronie. Udało nam się zmontować bardzo fajną drużynę i pozwala nam to myśleć nad tym, aby szybko awansować o stopień wyżej, czyli do Nice 1.Ligi Żużlowej. Ja ze swojej strony zrobię wszystko, to będzie mój klub, ja tu oddam serce. Z Januszem Stachyrą jesteśmy kolegami od ponad 25 lat i mieliśmy do tej pory stały kontakt. Mam nadzieję, że będziemy się dobrze dogadywać i wspólnie uzupełniać - powiedział Mirosław Kowalik.
Mirosław Kowalik złożył już pierwszą deklarację, że sprawą priorytetową będzie dla niego szkolenie młodzieży i na to w Rzeszowie będzie kładziony olbrzymi nacisk. - Bardzo mnie cieszy, że powstała taka formuła zawodów jak Młodzieżowe Drużynowe Mistrzostwa Juniorów co daje zawodnikom młodzieżowym duże możliwości szkolenia i trenowania. Moim zdaniem jedne takie zawody są bardziej wartościowe niż cztery treningi na domowym torze. Być może wystawimy do tych rozgrywek nawet dwie drużyny, lecz nad tym jeszcze będziemy dyskutować. Dla mnie treningi i wychowywanie młodzieży to sprawa priorytetowa, bo wiadomo speedway musi opierać się na młodym narybku, więc będziemy na to kłaść nacisk. Być może uda nam się gdzieś na uboczy wybudować mini tor, choć jest to w fazie projektu i dyskusji ale znając prezesa to może szybko przejść w czyny.
źródło: inf.własna

