
W niedzielnym spotkaniu czwartej kolejki Nice Polskiej Ligi Żużlowej KSM Krosno przegrało na własnym torze z Polonią Piła. O to co mieli do powiedzenia zawodnicy po meczu.
Marcin Rempała - Niestety te zawody były nieudane i ciężkie dla całej drużyny. W dziewiątym biegu Ernest złapał kapcia i przez to ja zwolniłem, zamknąłem gaz żeby w niego nie uderzyć i straciliśmy punkty. W ostatnim biegu nie trafiliśmy w ogóle z przełożeniami. Mówi się trudno i jedzie się dalej. Trzeba poprawić jeszcze bardzo wiele. Mam nadzieję, że już następny mecz będzie wyglądał lepiej w naszym wykonaniu
Mirosław Jabłoński – To był ciężki mecz. Przyjechał trudny przeciwnik. Taki już ten żużel jest, że nie ma łatwych spotkań w pierwszej lidze. Postawa całej drużyny była mierna, ja w ostatnich dwóch swoich biegach starłem się robić wszystko co mogłem. Niestety dopadł mnie pech, zgubiłem laczek, a jak wiadomo na tym pofalowanym torze ciężko bez niego jechać, a potem pojechałem za szeroko i zaliczyłem upadek. Trzeba dużo trenować, by poprawić naszą jazdę.
Ernest Koza – W biegu trzynastym sądziłem, że ich założę, ale nie założyłem. Na szczęście nic poważnego mi się nie stało. Nie wygrywaliśmy niestety startów, a to było kluczem do sukcesu. Starałem się jechać na maksa, zabrakło punktów kolegów z drużyny. Myśleliśmy, że Arek Madej nam pomoże, specjalnie dzwoniłem wczoraj wieczorem do niego, aby porozmawiać o zawodach. Piła jest bardzo mocna niestety, pokazują to w każdym kolejnym meczu, Przegraliśmy, musimy bardzo dużo poprawić.
Claus Vissing – Czuję się dobrze po kontuzji. Kolano jest sprawne, nie odczuwam już żadnego bólu. Na motocyklu mogę poruszać się swobodnie tak jak przed kontuzją. Dzisiaj był chyba najgorszy dzień jaki mi się przydarzył. Nie jest dobrze, dużo przede mną pracy , aby wrócić do jak najlepszej formy. Trudno mi ocenić moją dzisiejszą postawę. W biegu trzynastym jeden z zawodników przeciwnej drużyny wjechał w moją linię jazdy i przez to wpadłem na Ernesta, dobrze, że nic się nie stało. Oby w następnym meczu było lepiej.
Arkadiusz Pawlak – Zaliczyłem dzisiaj dobry występ. W pierwszym biegu wygrałem z czego bardzo się cieszę. W drugim biegu niepotrzebnie pozmienialiśmy ustawienia. Na trzeci bieg poszliśmy z ustawnikami w drugą stronę i to było dobre posunięci. Tor jak zwykle ciężki, odkąd pamiętam nigdy nie był łatwy. Udało się wygrać z czego się bardzo cieszymy.
Bjarne Pedersen - Cieszę się, że wygraliśmy. Wszyscy pojechali dobrze. W swoim pierwszym biegu nie wiedziałem jak ustawić sprzęt, ale potem już znalazłem odpowiednie ustawienia. Tor w Krośnie jest długi i czarny, występuje tutaj po raz pierwszy od 15 lat.
Wadim Tarasienko – To mój pierwszy występ na tym torze, ale czułem się na nim dobrze. Nigdy nie miałem tutaj okazji jeździć więc poprosiłem, aby wystąpić na próbie toru i to było dobrym pomysłem, bo udało mi się tutaj dopasować. Mamy dobrą drużynę i jedziemy do przodu.
Norbert Kościuch – Jestem zadowolony dzisiaj z siebie. Przywiozłem cenne punkty. Drużyna jak najbardziej spisała się pozytywnie. Wygraliśmy, więc możemy się tylko cieszyć. Nie mam wielu okazji, aby jeździć na tym torze, nie wiem jak on się zachowuje na co dzień, ale dzisiaj było ciężko.
źródło.info: własna

