Ireneusz Kwieciński: Przed nami długi, męczący i trudny sezon

2016 kwiecinski i1krosnoW minioną niedzielę drużyna KSM Krosno przegrała na własnym torze z Polonią Piła 29:49. Dla podopiecznych Ireneusza Kwiecińskiego to trzecia z rzędu porażka z czego druga przed własną publicznością. Trener "Wilków" przyznał, że przed jego drużyną długi, męczący i trudny sezon.



- Niestety to było drugie już spotkanie na własnym torze w kiepskim wykonaniu z naszej strony. Było kilka sytuacji, które mogły nam dodać parę punktów, lecz ostatecznie te punkty uciekły. W zwycięstwie by nam to i tak nie pomogło, a jedynie zmniejszyłoby wysokość porażki. Defekt Ernesta Kozy, gdzie z 3:3 zrobiło się 1:5, czy, kiedy Mirek Jabłoński jechał jako rezerwa taktyczna i zanotował upadek także z 3:3 zrobiło się 1:5 do tyłu. To pokazuje, że nie potrafimy się dopasować do startu, gdzie jest to u nas element kluczowy, bo walki na torze jest niewiele. Przed nami długi, męczący i trudny sezon. Nie będzie nam łatwo z żadnym przeciwnikiem, ale musimy coś zrobić, żeby było lepiej, bo przy takich wynikach musimy się liczyć z tym, że kibiców będzie coraz mniej i może dojść do takiej sytuacji, że nie będziemy mieli dla kogo jeździć. Trenowaliśmy, sprawdzaliśmy ze startu różnorakie opcje i tak prawdę mówiąc poza pierwszym biegiem, gdzie to fajnie wypaliło później było już tylko gorzej. Pierwszy moment startowy w kolejnych biegach był w miarę dobry, jednak na dalszych metrach goście byli szybsi i rozdawali karty na pierwszym łuku – stąd taki wynik - podsumował niedzielną porażkę Ireneusz Kwieciński

 

IMG 4452
- Nie będzie nam łatwo z żadnym przeciwnikiem, ale musimy coś zrobić, żeby było lepiej - mówi Ireneusz Kwieciński.


Ze względu na rozgrywki młodzieżowej reprezentacji w piłce nożnej zawodnicy KSM Krosno przed niedzielnym meczem odbyli tylko jeden, krótki dwugodzinny trening. - Na pewno to nie pomogło, ale też nie jest tak, że jak będziemy trenować trzy razy w tygodniu to, to coś zmieni i jakieś rezultaty przyniesie. To tylko zmęczenie sprzętu, bo jak pomysłu i zmian większych nie ma to nic to nie daje. Trzeba zmienić coś w przygotowaniu tego startu i motocykli, bo w trakcie meczu w grę wchodzą już tylko jakieś korekty - stwierdził trener "Wilków". 

W składzie zabrakło Tomasza Chrzanowskiego, a lukę po nim miał wypełnić Claus Vissing, który w tym spotkaniu niestety wypadł dość słabo. – Nie mogę być zadowolony z występu Clausa, ponieważ oprócz tego, że zdobył mało punktów to jego jazda była dość pasywna i przeszkadzał bardziej swoim kolegom z pary zamiast pomóc. Widać u niego brak jazdy w Polsce, a szczególnie na naszym torze i tu jasno obrazuje się stwierdzenie, że jazda i zdobycze punktowe w Anglii nie przekładają się na jazdę w Polsce - zakończył Ireneusz Kwieciński.


źródło: inf.własna

Katarzyna Biskup

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!