
W niedzielnym spotkaniu szóstej kolejki Nice Polskiej Ligi Żużlowej KSM Krosno przegrało na własnym torze z Orłem Łódź. O to co mieli do powiedzenia zawodnicy po meczu.
Jakub Jamróg – Liczyłem na większą zdobycz punktową. Na szczęście wygraliśmy dzisiejsze, jakże trudne spotkanie. Nie patrzę na moją zdobycz punktową, tylko na wynik całej drużyny. Jest się z czego cieszyć, w końcu wygraliśmy, a to najważniejsze. Nie było tragedii, aczkolwiek nie ustrzegłem się błędów. W pierwszym moim biegu oczywiście moja „firmowa” zerówka. Muszę coś wyeliminować, żeby to zmienić i nie popełniać takich błędów. Potem już wszystko układało się dobrze, motocykl był szybki i zdobywałem punkty. W ostatnim biegu niepotrzebnie wziąłem to trzecie pole startowe, zostałem trochę na starcie i później było już pozamiatane.
Hans Andersen – Swój występ oceniam dobrze. Jako drużyna zebraliśmy sporo ważnych punktów, które przyczyniły się do zwycięstwa. To pierwszy raz w moim życiu na tym torze. Dopiero po dwóch wyścigach udało mi sie dojść do odpowiednich ustawień motocykla. Jak mogliście zobaczyć mój ostatni wyścig poszedł mi dosyć łatwo. Jestem bardzo szczęśliwy. Wiem, że mamy dość szybkie motocykle, aby wygrywać. Oskar Bober – Drużynowo wszystko super. Wygraliśmy kolejny spotkanie i dopisujemy kolejne punkty do tabeli. Co do mojego występu, fajnie, że udało mi się dodać cenne punkty do wyniku drużyny. Zepsułem trochę dwa biegi i jestem z tego powodu trochę na siebie zły, ale często bywało gorzej. Każdy wiedział dzisiaj, że tor w Krośnie będzie jak zwykle wymagający.
Witold Skrzydlewski – Poza tym wypadkiem, walka na torze była ładna. Dobrze, że w tym karambolu nic się nikomu nie stało. Nie przyjechaliśmy walczyć tutaj o jakieś wielkie zwycięstwo, bo pan prezes Steliga jest moim przyjacielem, a ja jego. Wynik powinien być nawet wygrany z mniejszą różnicą. Wzmocniliśmy się przed meczem. Pan Gapiński zwrócił się do nas, potem my do niego. Dogadaliśmy się w czterdzieści sekund może nawet krócej i jest w naszej drużynie. Walczymy o to, aby widwiska były ładne, żebyśmy wygrywali mecze, żeby kibice nie tylko przychodzili na mecze piłki nożnej, ale też żużla, bo przecież jest to sport rodzinny.
Adrian Bialk – Moja postawa była fatalna, drużyna pojechała dobre zawody, ale niestety brakło trochę do zwycięstwa. Szczęście dzisiaj nam trochę nie dopisało i ten karambol, dobrze, że nikomu nic się nie stało, bo wyglądało to naprawdę źle. Trzeba jeszcze dużo trenować, ja muszę popracować nad moją techniką jazdy. Tor z biegu na biegu ulegał lekkim zmianom.
Claus Vissing - W dzisiejszym spotkaniu byłem zbyt wolny i wypadłem słabo w statystykach. Musze dużo trenować ze startem, żeby móc startować lepiej i szybciej. Myślę, ze byłem dość szybki na motocyklu. Miałem małe problemy ze startem, ale myślę, że to sie poprawi. Mam przed sobą wiele meczy, w których będę starał się dawać z siebie wszystko. Tor tutaj jest bardzo dobry, to tylko ja - musze stać sie lepszy.
Sergey Logachev – Dzisiaj jeździło mi się dobrze. Drużyna niestety przegrała. W jednym biegu poniosła mnie fantazja, rywal za bardzo mi przykantował i spowodowałem karambol. Z biegu na bieg tor stawał się bardziej pofalowany. Było trochę ciężko
źródło.info:własny

