
Przykra wiadomość dotarła do nas wczoraj 23.02 rano. W wieku zaledwie 43 lat zmarł nagle współpracownik naszej Redakcji, świętochłowiczanin Marcin Przybylski.

Marcin, pracował z nami krótko, dołączył w ubiegłym roku, może jeszcze nie wykazał co potrafi ale we wszystko co robił był bardzo zaangażowany. Razem liczyliśmy na odbudowę sportu żużlowego w co również był bardzo zaangażowany i występów w lidze naszego ukochanego Śląska. Snuliśmy plany o cyklu artykułów o historii tego klubu przed jego powrotem na ligowe areny, z niecierpliwością czekaliśmy na remont stadionu. Kiedy odbywały się zawody można było na niego liczyć, często mi przypominał – Zawody o 16.00, pracuję ale powiedz w klubie, że będę na pewno, trochę się spóźnię ale będę. – Pełnił różne funkcje, wirażowego, porządkowego i zawsze był, nie zawodził. Jak sam mówił chciał zostać kierownikiem parku maszyn, chciał być bliżej zawodników.
W swoim rodzinnym mieście był znany nie tylko jako kibic. Członek miejscowego Klubu Kibica ale również wielki społecznik, wolontariusz. Zawsze, kiedy w mieście trzeba było organizować wsparcie dla potrzebujących, pomóc jakieś fundacji, zbiorki dla schroniska dla zwierząt zawsze był tam Marcin, człowiek o Wielkim Sercu. Czasem mu wypominałem, że bez niego nic się nie obejdzie ale kwitował to krótko – Tak trzeba - . Zawsze miał serce dla innych, tylko jego zawiodło.
Uroczystość pogrzebowa wraz z Nabożeństwem Żałobnym odbędzie się z kościoła św. Augustyna na Cmentarz Parafialny w Świętochłowicach - Lipinach w dniu 27 lutego o godzinie 8.45. Żegnać go będzie nie tylko rodzina pogrążona w żałobie ale także Klub Kibica i wszyscy z którymi pracował dla dobra innych.
Nasza Redakcja składa wyrazy współczucia rodzinie i przyjaciołom Marcina. Spoczywaj w pokoju.

