Władze
polskiego speedwaya opublikowały nowy regulamin sportu żużlowego na sezon 2018. Nie przeszedł on bez echa wśród samych żużlowców, którzy stanowczo sprzeciwiają się zapisom w regulaminie. Wielu z nich już teraz na swoich profilach w portalach społecznościowych umieściło grafikę odnośnie "czarnego protestu".
W nowym regulaminie kluby oraz organ zarządzajacy ma możliwość nakładania na żużlowców kar choćby za nieobecność podczas spotkania ligowego spowodowanego nieszczęśliwym wypadkiem. Zawodnicy bez zgody klubu i ligi nie mogą swobodnie operować swoim nazwiskiem, czy logotypem w celach sponsorskich. Jeśli by tego dokonali musieliby zapłacić 500 tysięcy złotych kary. Jeśli podpisaliby umowę ze sponsorem bez wiedzy klubu i ligi musieliby oddać 2/3 kwoty otrzymanej od sponsora. Czy choćby obcinanie wynagrodzenia za przegraną drużyny, nawet jeśli samemu zdobyło się wiele punktów.
Na umieszczonej grafice żużlowcy porównują się do piłkarzy i szukają sprawiedliwości. Na dole grafiki umieszczone jest hasło, które jasno mówi, że żużlowcy nie zgadzają się narażać swojego zdrowia i życia dla takich zasad.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że zawodnicy mimo ustalonych warunków z klubami nie podpisują jeszcze z nimi kontraktów. Żużlowcy biorą pod uwagę oficjalny protest i bojkot rozgrywek.

źródło: www.facebook.com/musielakracing/inf. własna

