- Izabela Gumienna
- Krosno

Ubiegłoroczny zwycięzca Nice Polskiej Ligi Żużlowej wygrał na wyjeździe z drużyną KSM Krosno 57:33. Zawodnicy oraz trenerzy obu drużyn podzielili się swoimi spostrzeżeniami po meczu.

Ubiegłoroczny zwycięzca Nice Polskiej Ligi Żużlowej wygrał na wyjeździe z drużyną KSM Krosno 57:33. Zawodnicy oraz trenerzy obu drużyn podzielili się swoimi spostrzeżeniami po meczu.

Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk rozgromiło na własnym torze Stal Rzeszów 62:28 w ramach 2 kolejki Nice Polskiej Ligi Żużlowej. Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Renat Gafurov, który wywalczył 13 oczek i bonus. Natomiast w ekipie z Rzeszowa najskuteczniejsi okazali się Karol Baran i Maciej Kuciapa oboje wywalczyli po 6 punktów i bonus.

W drugiej kolejce Nice Polskiej Ligi Żużlowej drużyna Lokomotiv Daugavpils pokonała na wyjeździe krośnieńskie Wilki 57:33. Łotysze prezentowali wysoką formę, czując się na czarnym owalu jak u siebie w domu. KSM Krosno zapisuje na swoim koncie drugą porażkę, walkę nawiązywali jedynie Marcin Rempała i Mirosław Jabłoński.

W niedzielne popołudnie (03.04) rozegrano na SGP Arenie w Częstochowie sparingowe spotkanie pomiędzy miejscowym Włókniarzem, a Fogo Unią Leszno. Test-mecz zakończył się równym podziałem punktów, a najbardziej zadowolony ze ścigania na pewno jest Tobiasz Musielak, który zdobył komplet punktów. Jutro (poniedziałek 04.04) w Lesznie miał się odbyć rewanż, jednak częstochowianie zrezygnowali z przyjazdu do Wielkopolski.

Drużyna Lokomotiv Daugavpils w Krośnie czuła się jak u siebie w domu w skutek czego wysoko zdołała pokonać gospodarzy (33:57). Pięciu łotewskich seniorów prezentowało wysoką i wyrównaną jazdę. Krośnieńskie Wilki zapisały drugą porażkę na swoim koncie, a walkę nawiązywali tylko Marcin Rempała (10 pkt.) i Mirosław Jabłoński (9+1 pkt.)

Gdańskie Wybrzeże rozgromiło na własnym torze Stal Rzeszów (62:28). Wyrównana postawa wszystkich gdańskich zawodników pozwoliła osiągnąć tak wysokie zwycięstwo. Tylko 4 indywidualne zwycięstwa odnieśli zawodnicy rzeszowskiej Stali. O ogromnym pechu może mówić Nicklas Porsing, który dwa razy pojawił się na torze i dwa razy zdefektował jego motocykl.